Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP
Z Michała Z.
"Czasami nas, dominikanów, zwą Domini canes, czyli Pańskimi psami. Mamy być wierni Kościołowi, czujni, przygotowani na każde ludzkie czy Boże wezwanie, zaciekli w teologicznych dysputach i... nieprzewidywalni w działaniu, bez schematów - czyli z rasą. Często bez rodowodów i medali, ale ze skrzącą się, jak u kundli, inteligencją i podniesionym jak ogon sztandarem veritas. Nie gniewajcie się, dominikanina nie można wziąć na łańcuch. Markotnieje wtedy, matowieje mu oko i opadają uszy. Nie nadaje się na psa łańcuchowego z ciasnym horyzontem podwórka."
Michał Zioło, Inne sprawy; O psie, który mieszkał w klasztorze, s. 309.
« powrót
5 komentarzy
-
2011-07-28
nul(ka)
przeprosić
Ojca przyszłam, bo czasem pojadę po odciskach i nawet nie ma mnie jak w ucho strzelić. Tzn jakby... » -
2011-07-08
nul(ka)
"Mamy być"
daj Boże żebyście byli. gorzej jak w misce pełno, podwórko fajne, za płotem tylko głupie gęsi... » -
2011-07-06
wektorek
Ocena:



Pies Ratownik
To jest pies z mojego snu. To zabrzmi nieprawdopodobnie,ale jakiś czas temu , gdy było mi... »
Wieczorny występ nowicjuszy dominikańskich podczas Jarmarku św. Dominika
Warszawa-Służew, 20 maja 2012 r.




















