Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
WrzesieĹ 2010
Beztroska
-
2010-09-28
M.
moim zdaniem jest odwrotnie
...to przeciwieństwo beztroski czyli zmartwienia, lęki, niepokój znacznie bardziej odgradzają człowieka od świata i ludzi ("szklany klosz") i niejednokrotnie powodują zbytnią koncentrację na własnej osobie... beztroska jest jak powiew świeżego powietrza, pozwala na spokojne rozejrzenie się wokół...zresztą nie widać jakoś nadmiaru beztroski gdziekolwiek by nie spojrzeć. Inną sprawą jest kwestia umiejętności postawienia się w sytuacji drugiego, co jest łatwiejsze gdy ma się podobne doświadczenia, to prawda, że niektóre rzeczy zrozumie się tylko wtedy gdy samemu przeżyło się to samo...ale podobne przejścia nie są bynajmniej gwarancją współczucia i zrozumienia innych - więcej zależy od tego jaki ktoś po prostu jest... pozdrawiam
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- Beztroska jako zdystansowanie się od "wielkich... 2010-10-03 o
- moim zdaniem jest odwrotnie 2010-09-28 M.
- zastanawiam się od ktorej strony mam ugryzc ten... 2010-09-27 córka marnotrawna
- Re: zastanawiam się od ktorej strony mam ugryzc ten... 2010-09-27 o. Wojciech
- Re: Re: zastanawiam się od ktorej strony mam ugryzc ten... 2010-09-27 Dominika
„Obleczcie się w serdeczne miłosierdzie”. Miłosierdzie rodzi na nowo. Czyż nie ono właśnie pozwala żyć duchem rodzinności? A także odzyskać życiodajne więzi rodzinne tam, gdzie zostały one naderwane przez słabość, lub zło.
... więcej »Wiara jako otwartość na znaki, które daje Pan. Nie tyle ich żądanie, ciągłe poszukiwanie, co gotowość, by je przyjąć i odczytać przesłanie.
... więcej »Rodzi się z doświadczania uzdrawiającej łaski Chrystusa: gdy ustąpuje duchowa ślepota na Boże piękno, kiedy puszcza paraliż lęku, poczucia winy, zniewoleń, gdy coraz głębiej sięga rozumienie słyszanego słowa, kiedy znika trąd poczucia własnej bezwartościowości. Gdy duchowe ubóstwo słyszy Dobrą Nowinę. Takiej radości pragnie dla nas Pan.
"Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pana stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. I powiedzą: wstąpmy na Górę Pana, do Świątyni Boga Jakuba" Iz 2, 1-5.
Tęsknota, by odkrywszy wzniosłą potęgę prawdy i miłosci Bożej móc znaleźć się wewnątrz tej Tajemnicy. Panie - dosięga mnie przeczucie ogromu Twojej łaski. Pozwól, bym nie tylko podziwiał ją z zewnątrz, ale bym stał się pokorną jej częścią.


















