Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
Słuchałem Tego, który do mnie mówił
Słuchanie jest przeciwieństwem zatwardziałości. Ilekroć chociażby proszę o zdolność słuchania – jest szansa, bym zachował serce otwarte na Boga.
Słuchanie jest przeciwieństwem zatwardziałości. Ilekroć chociażby proszę o zdolność słuchania – jest szansa, bym zachował serce otwarte na Boga.
Brat Alois, przełożony Wspólnoty z Taizé powiedział w jednym z wywiadów:
„Zazwyczaj do Taizé przyjeżdżają młodzi, którzy czegoś szukają. Mówią nam często, że rozpoczęli jakąś drogę. Przemawia do nich cisza, słuchanie Biblii. Wielu, nawet ci, którzy nie mają zwyczaju regularnie chodzić do swojego kościoła, zaczyna tutaj swoją drogę do modlitwy”.
« powrót
1 komentarz
-
2009-07-05
bea
słuchanie....
"Słuchanie jest przeciwieństwem zatwardziałości" - to ważne dla mnie zdanie w kontekście dyskusji... »
Jonasz nie chciał iść, aby głosić wezwanie do pokuty. Nie chciał za pierwszym i za drugim razem. Zrobił to pod posłuszeństwem, uznając, że Bóg i tak się nie ugnie – nie odpuści. Nic wzniosłego. Niemalże żołnierskie podejście. Okazuje się, że i na taką postawę jest miejsce w Bożym prowadzeniu. Ono także czasami ma sens.
... więcej » Topiłem się jako 10 letni chlopiec. Woda wciaz kojarzy mi sie z zagrożeniem - chociaz kocham ten żywioł. Byliśmy z mamą i bratem nad rozlewiskiem Brdy. Tam wpadliśmy nagle w doły po słupach dawnego mostu. Straszny lęk. Dostrzegli nas meżczyzni stojący na kładce. Do dzis mam w oczach jak skaczą do wody i płyna w naszą stronę. Jezus, który zanurza się w wodach Jordanu - skacze nam na ratunek. Aby ocalić nas na wieczność.
Jeszcze jedna reminiscencja z Dublina. Piękny obraz – ikona z National Gallery of Ireland. Matka Boża wstawia się za Papieżem Leonem II, który po popełnieniu grzechu – obciął sobie, w ramach pokuty, rękę. W wyniku modlitwy Matki Bożej – dłoń zostaje na nowo, cudownie,„przyszyta”. Nadgorliwy papież i Maryja pełna współczucia i modlitwy wstawienniczej.
Maryja odradza naszą religijność. Uczy pokornej ufności wobec Jej Syna. Zamiast nadgorliwej agresji, lub obojętności wobec własnej grzeszności – kształtuje w nas pokorę miłości. Jej symbolem są wzniesione ręce. 


















