Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
Miłosne wyrzuty
Jednym z odcieni miłosnego języka jakim Bóg przemawia w Biblii są wyrzuty. Rodzą się one na styku Boskiego zaangażowania i ludzkiej obojętności.
Bóg – świadom ile ma do dania (O gdybyś znała dar Boży i wiedziała kim jest ten, który z Tobą mówi... Jan 4, 10) odczuwa zarazem letniość serca swego ludu. Z tego właśnie zderzenia ognia i chłodu rodzi się wyrzut: Znudziłeś się mną Izraelu...Iz 43, 22.
Czemu kochacie marność i szukacie kłamstwa! Ps 4,3
To mówi Pan: «Jaką nieprawość znaleźli we Mnie wasi przodkowie, że odeszli daleko ode mnie? Poszli za nicością i stali się sami nicością Jr 2, 5
Język miłosnych wyrzutów pojawia się najżywiej w metaforyce małżeńskiej Boga ze swą Oblubienicą:
Ja zaś powiedziałem sobie: Jakże chciałbym cię zaliczyć do synów
i dać ci przepiękną ziemię, najwspanialszą pośród posiadłości narodów! Myślałem: będziesz Mnie nazywał: "Mój Ojcze!" i nie odwrócisz się ode Mnie. Ale jak niewiasta nie dotrzymuje wiary swemu oblubieńcowi, tak nie dotrzymaliście Mi wiary wy, domu Izraela - wyrocznia Pana» Jr 3,19.
Nawet gdy pada biblijne „biada” – ma ono w sobie raczej emocjonalny ładunek właściwy dla wyrzutów niż zarys scenariusza, który ma się dokonać.
Wtedy począł czynić wyrzuty miastom, w których najwięcej Jego cudów się dokonało, że się nie nawróciły. «Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, zostałaby aż do dnia dzisiejszego. Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie». Mt 11,20-24.
Wyrzut jest znakiem zaangażowanej miłości Boga. Płonie w nim pragnienie, byśmy się ocknęli z letniości i obojętności.
« powrót
2 komentarze
-
2009-01-24
Maciek
Ale z drugiej strony, wielu ludzi nie chce być ani "gorącymi" ani "zimnymi", wolą być "letni"....
Ale z drugiej strony, wielu ludzi nie chce być ani "gorącymi" ani "zimnymi", wolą być "letni".... » -
2008-12-18
Mike74
Zgoda
Zgadzam się z Ojcem w tej kwestii, myślałem o tym i przyszły mi słowa ... obyś był zimny albo... »
Jonasz nie chciał iść, aby głosić wezwanie do pokuty. Nie chciał za pierwszym i za drugim razem. Zrobił to pod posłuszeństwem, uznając, że Bóg i tak się nie ugnie – nie odpuści. Nic wzniosłego. Niemalże żołnierskie podejście. Okazuje się, że i na taką postawę jest miejsce w Bożym prowadzeniu. Ono także czasami ma sens.
... więcej » Topiłem się jako 10 letni chlopiec. Woda wciaz kojarzy mi sie z zagrożeniem - chociaz kocham ten żywioł. Byliśmy z mamą i bratem nad rozlewiskiem Brdy. Tam wpadliśmy nagle w doły po słupach dawnego mostu. Straszny lęk. Dostrzegli nas meżczyzni stojący na kładce. Do dzis mam w oczach jak skaczą do wody i płyna w naszą stronę. Jezus, który zanurza się w wodach Jordanu - skacze nam na ratunek. Aby ocalić nas na wieczność.
Jeszcze jedna reminiscencja z Dublina. Piękny obraz – ikona z National Gallery of Ireland. Matka Boża wstawia się za Papieżem Leonem II, który po popełnieniu grzechu – obciął sobie, w ramach pokuty, rękę. W wyniku modlitwy Matki Bożej – dłoń zostaje na nowo, cudownie,„przyszyta”. Nadgorliwy papież i Maryja pełna współczucia i modlitwy wstawienniczej.
Maryja odradza naszą religijność. Uczy pokornej ufności wobec Jej Syna. Zamiast nadgorliwej agresji, lub obojętności wobec własnej grzeszności – kształtuje w nas pokorę miłości. Jej symbolem są wzniesione ręce. 

















