Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
Utkwić w Nim wzrok
Użyte w tym fragmencie Ewangelii greckie słowo atenidzo, można przetłumaczyć jako: „przypiąć się wzrokiem”, bardzo się wpatrywać. Jakaś niezwykła intensywność, oczarowanie połączone z nadzieją na ujrzenie w tych oczach nowego światła. Na tyle wyrazistego, że wskaże drogę, że otworzy nową perspektywę. Zaaferowanie, fascynacja Jezusem. Jak ja na Niego patrzę?
„Boże, mój Boże, szukam Ciebie i pragnie Ciebie moja dusza. Ciało moje tęskni za Tobą, jak zeschła ziemia łaknąca wody. Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia, więc sławić Cię będą moje wargi. Będę Cię wielbił przez całe me życie i wzniosę ręce w imię Twoje. Moja dusza syci się obficie, a usta Cię wielbią radosnymi wargami.
Gdy myślę o Tobie na moim posłaniu i o Tobie rozważam w czasie moich czuwań. Bo stałeś się dla mnie pomocą i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie, do Ciebie lgnie moja dusza, prawica Twoja mnie wspiera”.
« powrót
9 komentarzy
-
2010-02-17
agata rozmównica
Ocena:



tak często odwracam od Niego wzrok,bo jest mi np niewygodnie......:(. Gdy podczas adoracji Najswiets...
tak często odwracam od Niego wzrok,bo jest mi np niewygodnie......:(. Gdy podczas adoracji... » -
2010-01-29
mira
Ocena:



patrzeć
kiedy patrzę i rozmyślam to się łączę napełniam się ciszą ale i siłą,ale bywa też że się patrzę i... » -
2010-01-28
ufająca
najpiękniejszy spośród synów ludzkich
Kiedy nie potrafię patrzeć Mu w oczy i prawdziwie tęsknić,kiedy nic nie czuję ,chcę wierzyć że to... »
Jonasz nie chciał iść, aby głosić wezwanie do pokuty. Nie chciał za pierwszym i za drugim razem. Zrobił to pod posłuszeństwem, uznając, że Bóg i tak się nie ugnie – nie odpuści. Nic wzniosłego. Niemalże żołnierskie podejście. Okazuje się, że i na taką postawę jest miejsce w Bożym prowadzeniu. Ono także czasami ma sens.
... więcej » Topiłem się jako 10 letni chlopiec. Woda wciaz kojarzy mi sie z zagrożeniem - chociaz kocham ten żywioł. Byliśmy z mamą i bratem nad rozlewiskiem Brdy. Tam wpadliśmy nagle w doły po słupach dawnego mostu. Straszny lęk. Dostrzegli nas meżczyzni stojący na kładce. Do dzis mam w oczach jak skaczą do wody i płyna w naszą stronę. Jezus, który zanurza się w wodach Jordanu - skacze nam na ratunek. Aby ocalić nas na wieczność.
Jeszcze jedna reminiscencja z Dublina. Piękny obraz – ikona z National Gallery of Ireland. Matka Boża wstawia się za Papieżem Leonem II, który po popełnieniu grzechu – obciął sobie, w ramach pokuty, rękę. W wyniku modlitwy Matki Bożej – dłoń zostaje na nowo, cudownie,„przyszyta”. Nadgorliwy papież i Maryja pełna współczucia i modlitwy wstawienniczej.
Maryja odradza naszą religijność. Uczy pokornej ufności wobec Jej Syna. Zamiast nadgorliwej agresji, lub obojętności wobec własnej grzeszności – kształtuje w nas pokorę miłości. Jej symbolem są wzniesione ręce. 















