Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
Ośmielenie
Powracają z dalekich krain, gdzie zapomnieli już niemal o tym, że można być blisko Boga.
-
2010-03-16
idący
Ocena:




Daj mi poznać twoje drogi Panie...
naucz mnie twoich scieżek. Drogi sa przygotowane, sciezki wytyczone. Czy to sa tylko drogi śmiałości czy naszej słabości, czy możliwy jest postój. No a jak będziemy tak iśc, ciagle iść to w końcu zmęczymy się. A żeby nie było tak powaznie, to niech ojciec powie charakteryzatorkom w religa.tv żeby nie nakładały tyle lakieru na włosy, jakoś mnie to rozpraszało przy słuchaniu rozważań ojca na temat słuchania w "Rozmównicy":)
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- Daj mi poznać twoje drogi Panie... 2010-03-16 idący
- fragment z niepisanego pamiętnika 2010-03-16 córka marnotrawna / neofita
- .- zabiorę się i pójdę!.. 2010-03-14 =antonI
- Twój KRZYŻ ośmiela... 2010-03-14 Anna
- .śmiałość musi być w nas a jednocześnie jeżeli widzimy... 2010-03-14 mira
- onieśmielony roz_p o z n a n i e m .. 2010-03-13 pseudonim
- Re: onieśmielony roz_p o z n a n i e m .. 2010-03-14 Anna
Jonasz nie chciał iść, aby głosić wezwanie do pokuty. Nie chciał za pierwszym i za drugim razem. Zrobił to pod posłuszeństwem, uznając, że Bóg i tak się nie ugnie – nie odpuści. Nic wzniosłego. Niemalże żołnierskie podejście. Okazuje się, że i na taką postawę jest miejsce w Bożym prowadzeniu. Ono także czasami ma sens.
... więcej » Topiłem się jako 10 letni chlopiec. Woda wciaz kojarzy mi sie z zagrożeniem - chociaz kocham ten żywioł. Byliśmy z mamą i bratem nad rozlewiskiem Brdy. Tam wpadliśmy nagle w doły po słupach dawnego mostu. Straszny lęk. Dostrzegli nas meżczyzni stojący na kładce. Do dzis mam w oczach jak skaczą do wody i płyna w naszą stronę. Jezus, który zanurza się w wodach Jordanu - skacze nam na ratunek. Aby ocalić nas na wieczność.
Jeszcze jedna reminiscencja z Dublina. Piękny obraz – ikona z National Gallery of Ireland. Matka Boża wstawia się za Papieżem Leonem II, który po popełnieniu grzechu – obciął sobie, w ramach pokuty, rękę. W wyniku modlitwy Matki Bożej – dłoń zostaje na nowo, cudownie,„przyszyta”. Nadgorliwy papież i Maryja pełna współczucia i modlitwy wstawienniczej.
Maryja odradza naszą religijność. Uczy pokornej ufności wobec Jej Syna. Zamiast nadgorliwej agresji, lub obojętności wobec własnej grzeszności – kształtuje w nas pokorę miłości. Jej symbolem są wzniesione ręce. 

















