Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
Ośmielenie
Powracają z dalekich krain, gdzie zapomnieli już niemal o tym, że można być blisko Boga.
"W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać".
Ich serca zaczynają płonąć nadzieją. Powracają z dalekich krain, gdzie zapomnieli już niemal o tym, że można być blisko Boga. Szemranie starszego brata , nie zdoła ich już powstrzymać przed powrotem. Mocniejszy niż szmer dezaprobaty i złości okaże się głos Pana. W nim znajdą potwierdzenie rodzącej się nadziei i pragnień na spotkanie. On ich skutecznie ośmieli.
« powrót
7 komentarzy
-
2010-03-16
idący
Ocena:



Daj mi poznać twoje drogi Panie...
naucz mnie twoich scieżek. Drogi sa przygotowane, sciezki wytyczone. Czy to sa tylko drogi... » -
2010-03-16
córka marnotrawna / neofita
fragment z niepisanego pamiętnika
niewiarygodne- ten wpis jest jakby z mojego życia- dziękuję Panu za to,że mnie wyzwolił z... » -
2010-03-14
=antonI
.- zabiorę się i pójdę!..
...(...) "..a gdy był jeszcze daleko......." < czasami...czasami brak słów. Niewypłakane... »
Jonasz nie chciał iść, aby głosić wezwanie do pokuty. Nie chciał za pierwszym i za drugim razem. Zrobił to pod posłuszeństwem, uznając, że Bóg i tak się nie ugnie – nie odpuści. Nic wzniosłego. Niemalże żołnierskie podejście. Okazuje się, że i na taką postawę jest miejsce w Bożym prowadzeniu. Ono także czasami ma sens.
... więcej » Topiłem się jako 10 letni chlopiec. Woda wciaz kojarzy mi sie z zagrożeniem - chociaz kocham ten żywioł. Byliśmy z mamą i bratem nad rozlewiskiem Brdy. Tam wpadliśmy nagle w doły po słupach dawnego mostu. Straszny lęk. Dostrzegli nas meżczyzni stojący na kładce. Do dzis mam w oczach jak skaczą do wody i płyna w naszą stronę. Jezus, który zanurza się w wodach Jordanu - skacze nam na ratunek. Aby ocalić nas na wieczność.
Jeszcze jedna reminiscencja z Dublina. Piękny obraz – ikona z National Gallery of Ireland. Matka Boża wstawia się za Papieżem Leonem II, który po popełnieniu grzechu – obciął sobie, w ramach pokuty, rękę. W wyniku modlitwy Matki Bożej – dłoń zostaje na nowo, cudownie,„przyszyta”. Nadgorliwy papież i Maryja pełna współczucia i modlitwy wstawienniczej.
Maryja odradza naszą religijność. Uczy pokornej ufności wobec Jej Syna. Zamiast nadgorliwej agresji, lub obojętności wobec własnej grzeszności – kształtuje w nas pokorę miłości. Jej symbolem są wzniesione ręce. 
















