Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

17.04.2010 21:10

Skojarzenie

Twój upadek niczego nie zmienia w moim sercu i pragnieniu byś nadal podążał za mną.


Zdarza się, że pewne konkretne okoliczności (miejsce, zapach, widok) budzą fatalne wspomnienia. Fatalne, gdyż ich efektem jest po raz kolejny przeżywane poczucie winy i wstydu z powodu popełnionego zła: egoizmu, tchórzostwa, kłamstwa, zdrady.
Dla Piotra, który zaparł się Mistrza, taka okolicznością mógł być do końca życia żarzący się ogień. Mógł się weń wpatrywać w poczuciu największej klęski, sparaliżowany i niezdolny do podjęcia miłości otwartej na przyszłość.
Znamienne, że pierwsze spotkanie Zmartwychwstałego z Piotrem dokonuje się właśnie w takiej scenerii. "Kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle".
Aluzja jest jasna. Piotr natychmiast wędruje w tamten tragiczny moment gdy "stał i grzał się" (Jan 18,25), tonąc w lęku, który spowodował wyparcie się znajomości z Mistrzem. I gdy teraz nad Morzem Tyberiadzkim stoi sparaliżowany wspomnieniem, pełen wstydu i poczucia winy, Jezus zaczyna z nim rozmowę o miłości. Daje Piotrowi do zrozumienia: historia naszej miłości nie skończyła się. Twój upadek niczego nie zmienia w moim sercu i pragnieniu byś nadal podążał za mną. Nie zatrzymuj się przy tamtym ogniu, chcę rozpalić twoje obolałe serce nowym żarem: odpowiedzialności i współdziałania ze mną - "paś owce moje".


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

8 komentarzy

  • 2010-04-25
    Migdal

    Historia miłości
    "Historia naszej miłości nie skończyła się"...jaki JEZUS jest wielki...jaki jest wspaniały!... »
  • 2010-04-23
    Małgorzata

    Te słowa wiele czynią...
    Dziękuję za kolejne uwalniające i dające nadzieję słowa, ich siła jest wielka...pozwalają... »
  • 2010-04-20
    m

    Dziękuję....
    Dziękuję. »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


19.05.2012 21:00 | Dużo więcej

Obietnica Ojca, której spełnienie dokonuje się po Zmartwychwstaniu Pana, to dużo więcej nic spodziewali się uczniowie. Znacznie więcej niż powrót do chwalebnej przeszłości- "przywrócenie królestwa Izraela" (cóż to może oznaczać dla nas dziś?). Została nam dana obietnica całkiem nowego poznania Jezusa, poprzez dar Ducha. Dużo głębszego poznania - i tak zachwycającego, że nie będziemy się w stanie oprzeć, aby nie być świadkami.

12.05.2012 22:06 | Co mówił Piotr?

Niekiedy któreś z czytań w Lekcjonarzu, jest zlepkiem powyrywanych z kontekstu fragmentów większej całości tekstu. Stąd owe skomplikowane oznaczenia jak np dziś: Dz 10,25-26.34-35.44-48. Z kompilacji tego tekstu wynika, że Duch Święty zstąpił wówczas, gdy Piotr mówił następujące słowa: "Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie". Gdy jednak zajrzymy do całości opowiadanej w Dziejach Apostolskich historii, czytamy, że Duch zstąpił podczas słów: "Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów". Otóż głoszony kerygmat, nie zaś oświecenie Piotra - staje się "przestrzenią" zstąpienia Ducha. Jest różnica?

06.05.2012 00:15 | Bolesne doświadczenie

"Bali się go, nie wierząc, że jest uczniem". Co musiał wtedy czuć Paweł? I jak bardzo łaska Pana pozwoliła mu wytrwać, bez poddania się pokusie zniechęcenia ludzkim wymiarem Kościoła!

29.04.2012 00:31 | Mówić w Duchu

Panie - daj słowo, obraz, przypowieść, która sprawi, że Twoja Prawda przemówi z siłą zdolną skruszyć opór powstrzymujący wiarę.

... więcej »

21.04.2012 21:09 | Pozostańcie w mieście

Dar pokoju,który przekazuje swoim uczniom Zmartwychwstały Pan, objawia się w trojaki sposób.
1. Zrozumienie sensu przeszłych zdarzeń: "Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie".
2. Zdolność do trwania, zamiast chaotycznej "bieganiny": "Pozostańcie w mieście" (w Jerozolimie - mieście pokoju)
3. Łaska ufności: "Oczekujcie na Obietnice Ojca" - dar Ducha.


1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1