Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
Męczennik i kat
Przy okazji beatyfikacji ks. Popiełuszki przypomniałem sobie jak ponad rok temu spotkałem w sklepie obok naszej kamienicy – Grzegorza Piotrowskiego – zabójcę ks. Jerzego. Żałuję, ze zabrakło mi wtedy odwagi by z nim porozmawiać. Co czuje ten człowiek, gdy jego ofiara zostaje wyniesiona na ołtarze? Co dziś dzieje się w jego sercu? Może kiedyś jeszcze skrzyżują się nasze drogi.
« powrót
6 komentarzy
-
2010-06-14
córka marnotrawna
to co on czuje wie tylko on i Bog......
to co on czuje wie tylko on i Bog... » -
2010-06-12
Mati
Nie czuje nic?
Według najnowszego „Niezbędnika Inteligenta” Polityki nie czuje nic, bo tak jak inni... » -
2010-06-12
mira
Judasz....... ?!?!.....
... może kiedyś myślał,że robi coś dla wielkiej sprawy gdzie jednostka się nie liczy,lecz teraz... »
Panie - daj słowo, obraz, przypowieść, która sprawi, że Twoja Prawda przemówi z siłą zdolną skruszyć opór powstrzymujący wiarę.
... więcej »Dar pokoju,który przekazuje swoim uczniom Zmartwychwstały Pan, objawia się w trojaki sposób.
1. Zrozumienie sensu przeszłych zdarzeń: "Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie".
2. Zdolność do trwania, zamiast chaotycznej "bieganiny": "Pozostańcie w mieście" (w Jerozolimie - mieście pokoju)
3. Łaska ufności: "Oczekujcie na Obietnice Ojca" - dar Ducha.
















