Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
Czuła stanowczość
Postanowiłem dzielić się swoimi intuicjami dotyczącymi czytań niedzielnych. W ten sposób narzucam sobie pewien rytm, który mam nadzieje zmobilizuje mnie do regularnych wpisów. Pozdrawiam
Komentarz do czytań z Niedzieli Chrztu Pańskiego (Iz 42,1-4.6-7; Ps 29,1-4.9-10 ; Dz 10,34-38; Mk 9,7; Mk 1,6b-11)
Delikatność i niezachwiana konsekwencja: to rzadka para cech w doświadczeniu spotkania z ludźmi, którym o coś chodzi, o coś dobrego i ważnego się starają.
To właśnie dość unikalne połączenie pojawia się w opisie Mesjasza, którego zapowiada prorok Izajasz. Warto poczytać Ewangelię pod kątem uchwycenia tego urzekającego połączenia łagodności i nieugiętego zdecydowania. Warto też pod tym kątem przeczytać własną historię:
Jak to specyficzne działanie wyglądało u mnie w życiu? Kiedy dane mi było doświadczyć delikatności a kiedy bardziej stanowczości? W jaki sposób obie te cechy ujawniły się w konkretnej sytuacji?
W Psalmie podobny motyw: Głos Pana potężny – a przecież „niesie pokój swojemu Ludowi”.
Piotr powie o Nim: Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła. Dobroć i zwycięska moc.
Delikatność gołębicy – znak Ducha, który jest Ogniem zstępującym by nas w sobie zanurzyć.
« powrót
7 komentarzy
-
2009-01-10
basa
Ja chcialabym poprosić Ojca o komentarze na inny dzień tygodnia. Na niedzielę mamy wideokomentarze i...
Ja chcialabym poprosić Ojca o komentarze na inny dzień tygodnia. Na niedzielę mamy... » -
2009-01-08
A.
(do Uwagi2)
Nie wiem, czy zwróciłaś/eś uwagę, ale tamten dział to teksty zaczerpnięte miesięcznika z "W... » -
2009-01-07
uwaga2
Doprecyzuję. Na tej stronie jest dział „Czytania” z komentarzami biblijnymi, a zatem o....
Doprecyzuję. Na tej stronie jest dział „Czytania” z komentarzami biblijnymi, a zatem... »
Jonasz nie chciał iść, aby głosić wezwanie do pokuty. Nie chciał za pierwszym i za drugim razem. Zrobił to pod posłuszeństwem, uznając, że Bóg i tak się nie ugnie – nie odpuści. Nic wzniosłego. Niemalże żołnierskie podejście. Okazuje się, że i na taką postawę jest miejsce w Bożym prowadzeniu. Ono także czasami ma sens.
... więcej » Topiłem się jako 10 letni chlopiec. Woda wciaz kojarzy mi sie z zagrożeniem - chociaz kocham ten żywioł. Byliśmy z mamą i bratem nad rozlewiskiem Brdy. Tam wpadliśmy nagle w doły po słupach dawnego mostu. Straszny lęk. Dostrzegli nas meżczyzni stojący na kładce. Do dzis mam w oczach jak skaczą do wody i płyna w naszą stronę. Jezus, który zanurza się w wodach Jordanu - skacze nam na ratunek. Aby ocalić nas na wieczność.
Jeszcze jedna reminiscencja z Dublina. Piękny obraz – ikona z National Gallery of Ireland. Matka Boża wstawia się za Papieżem Leonem II, który po popełnieniu grzechu – obciął sobie, w ramach pokuty, rękę. W wyniku modlitwy Matki Bożej – dłoń zostaje na nowo, cudownie,„przyszyta”. Nadgorliwy papież i Maryja pełna współczucia i modlitwy wstawienniczej.
Maryja odradza naszą religijność. Uczy pokornej ufności wobec Jej Syna. Zamiast nadgorliwej agresji, lub obojętności wobec własnej grzeszności – kształtuje w nas pokorę miłości. Jej symbolem są wzniesione ręce. 

















