Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
Człowieku, nie bądź wieprzem!
"Człowieku! "
"Głupcze!"
W dzisiejszej Ewangelii aż dwa wykrzykniki. Kiedy usiłujemy wciągać Boga w ciasny światek małych interesów, nieświadomi, że kieruje nami chciwość (jej przedmiotem może być wszystko – od rzeczy ziemskich po duchowe) – On mówi stanowcze nie!
Myśl druga: Ktoś kiedyś powiedział, że "każdy z nas nosi w sobie egocentrycznego wieprza". Niekiedy na uwięzi, a częściej puszczonego wolno. Niekiedy wieprz jest uśpiony. Wieprz marzy o tym, żeby tak móc sobie bez skrepowania poużywać, mając po temu sposobności i środki. Kto wypuszcza wieprza nie myśląc o konsekwencjach jego działalności jest głupcem.
« powrót
8 komentarzy
-
2010-08-11
Gosia
Wypasiona estetyka
Nasze ego - centrum w kręgach ( naszych - "głęboko " osobowościowych i niezmiernie cennych,bo... » -
2010-08-07
peronI
Re: fotografia jest okropna
//właśnie _wyobrażnia dostała szansę..? » -
2010-08-07
IG
fotografia jest okropna
Lepiej by było, aby wieprz pozostał nakreślony tylko semantycznym przekazem. Dajmy szansę... »
Jonasz nie chciał iść, aby głosić wezwanie do pokuty. Nie chciał za pierwszym i za drugim razem. Zrobił to pod posłuszeństwem, uznając, że Bóg i tak się nie ugnie – nie odpuści. Nic wzniosłego. Niemalże żołnierskie podejście. Okazuje się, że i na taką postawę jest miejsce w Bożym prowadzeniu. Ono także czasami ma sens.
... więcej » Topiłem się jako 10 letni chlopiec. Woda wciaz kojarzy mi sie z zagrożeniem - chociaz kocham ten żywioł. Byliśmy z mamą i bratem nad rozlewiskiem Brdy. Tam wpadliśmy nagle w doły po słupach dawnego mostu. Straszny lęk. Dostrzegli nas meżczyzni stojący na kładce. Do dzis mam w oczach jak skaczą do wody i płyna w naszą stronę. Jezus, który zanurza się w wodach Jordanu - skacze nam na ratunek. Aby ocalić nas na wieczność.
Jeszcze jedna reminiscencja z Dublina. Piękny obraz – ikona z National Gallery of Ireland. Matka Boża wstawia się za Papieżem Leonem II, który po popełnieniu grzechu – obciął sobie, w ramach pokuty, rękę. W wyniku modlitwy Matki Bożej – dłoń zostaje na nowo, cudownie,„przyszyta”. Nadgorliwy papież i Maryja pełna współczucia i modlitwy wstawienniczej.
Maryja odradza naszą religijność. Uczy pokornej ufności wobec Jej Syna. Zamiast nadgorliwej agresji, lub obojętności wobec własnej grzeszności – kształtuje w nas pokorę miłości. Jej symbolem są wzniesione ręce. 

















