Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
Na wyrost
„Noc wyzwolenia oznajmiono wcześniej naszym ojcom, by nabrali otuchy, wiedząc niechybnie, jakim przysięgom zawierzyli. I lud Twój wyczekiwał ocalenia I już zaczęli śpiewać hymny przodków” (Mdr 18,9)
Mamy odwagę już teraz śpiewać pieśń chwały Bogu, który składa obietnicę pełnego wybawienia. Choć póki co tylko częściowo i jakby w zwierciadle widzimy jej spełnienie, odważamy się śpiewać nieco na wyrost.
« powrót
3 komentarze
-
2010-08-12
Kefasjus
Re: Tak - śpiewamy na wyrost - i potrzebujemy śpiewu innych ( choćby takiego ,jak te blogi,jak komentar...
Amen » -
2010-08-11
Gosia
Tak - śpiewamy na wyrost - i potrzebujemy śpiewu innych ( choćby takiego ,jak te blogi,jak komentar...
Tak - śpiewamy na wyrost - i potrzebujemy śpiewu innych ( choćby takiego ,jak te blogi,jak... » -
2010-08-08
Kefasjus
Hbr 10
"Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez Krew Jezusa.(...) Trzymajmy... »
Jonasz nie chciał iść, aby głosić wezwanie do pokuty. Nie chciał za pierwszym i za drugim razem. Zrobił to pod posłuszeństwem, uznając, że Bóg i tak się nie ugnie – nie odpuści. Nic wzniosłego. Niemalże żołnierskie podejście. Okazuje się, że i na taką postawę jest miejsce w Bożym prowadzeniu. Ono także czasami ma sens.
... więcej » Topiłem się jako 10 letni chlopiec. Woda wciaz kojarzy mi sie z zagrożeniem - chociaz kocham ten żywioł. Byliśmy z mamą i bratem nad rozlewiskiem Brdy. Tam wpadliśmy nagle w doły po słupach dawnego mostu. Straszny lęk. Dostrzegli nas meżczyzni stojący na kładce. Do dzis mam w oczach jak skaczą do wody i płyna w naszą stronę. Jezus, który zanurza się w wodach Jordanu - skacze nam na ratunek. Aby ocalić nas na wieczność.
Jeszcze jedna reminiscencja z Dublina. Piękny obraz – ikona z National Gallery of Ireland. Matka Boża wstawia się za Papieżem Leonem II, który po popełnieniu grzechu – obciął sobie, w ramach pokuty, rękę. W wyniku modlitwy Matki Bożej – dłoń zostaje na nowo, cudownie,„przyszyta”. Nadgorliwy papież i Maryja pełna współczucia i modlitwy wstawienniczej.
Maryja odradza naszą religijność. Uczy pokornej ufności wobec Jej Syna. Zamiast nadgorliwej agresji, lub obojętności wobec własnej grzeszności – kształtuje w nas pokorę miłości. Jej symbolem są wzniesione ręce. 
















