Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

14.01.2009 14:19

Kapłan przeklęty, kapłan błogosławiony

Heli pomaga otworzyć się Samuelowi na słowo Pana, które to słowo dosięgnie już zaraz starego kapłana jak miecz – surowo osądzając. Heli był człowiekiem pobożnym, spokojnym, ułożonym, starannym, oddanym swej posłudze. Ale jest coś, co w oczach Bożych jawi się jako wielkie zło: niegodziwości jego synów, kapłanów na które ojciec nie reaguje. Nie skarcił swych synów, choć ściągali na siebie przekleństwo. Za jakie czyny? Włazili z buciorami swojej żądzy i arogancji pomiędzy składającego ofiarę całopalną dla Boga – a Niego samego. Rytuał religijny, wyrażający na swój sposób oddanie, zawierzenie był brukany przez chciwość kapłanów:


Skomentuj « powrót do artykułu



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

 
  • 2009-01-17
    aG


    Podoba mi się ta myśl o seksualności otwartej na relacje miłości. Tu jakby tkwi istota tego, czym je...

    Podoba mi się ta myśl o seksualności otwartej na relacje miłości. Tu jakby tkwi istota tego, czym jest czystość i uczciwość wobec drugiego człowieka. Jest granica w relacjach, w dopuszczaniu kogoś do więzi, poza którą jesteśmy już, stajemy się małżonkami. Tych granic pilnuje nasza odpowiedzialność za to, czym jest miłość. I tu ludzie zawodzą samych siebie, mają problemy z budowaniem relacji z drugim człowiekiem, w stawianiu sobie i innym granic, by w tej miłości, którą człowiek ma żyć z Bogiem i ludźmi był porządek i pokój. Celibat nikogo nie zwalnia z podejmowania tego trudu. Jest o wiele trudniejszym zadaniem, podejmowanym zbyt pochopnie przez wielu ludzi, którzy maja duże problemy z "6", słaby punkt tych, co innych mają nauczać o Bogi i o 3-miłości. Ewangelia to dobry przykład, rób to, o czym wiesz, że jest dobre, szukaj prawdy.
Odpowiedz « zgłoś nadużycie




Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

następne  
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


19.05.2012 21:00 | Dużo więcej

Obietnica Ojca, której spełnienie dokonuje się po Zmartwychwstaniu Pana, to dużo więcej nic spodziewali się uczniowie. Znacznie więcej niż powrót do chwalebnej przeszłości- "przywrócenie królestwa Izraela" (cóż to może oznaczać dla nas dziś?). Została nam dana obietnica całkiem nowego poznania Jezusa, poprzez dar Ducha. Dużo głębszego poznania - i tak zachwycającego, że nie będziemy się w stanie oprzeć, aby nie być świadkami.

12.05.2012 22:06 | Co mówił Piotr?

Niekiedy któreś z czytań w Lekcjonarzu, jest zlepkiem powyrywanych z kontekstu fragmentów większej całości tekstu. Stąd owe skomplikowane oznaczenia jak np dziś: Dz 10,25-26.34-35.44-48. Z kompilacji tego tekstu wynika, że Duch Święty zstąpił wówczas, gdy Piotr mówił następujące słowa: "Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie". Gdy jednak zajrzymy do całości opowiadanej w Dziejach Apostolskich historii, czytamy, że Duch zstąpił podczas słów: "Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów". Otóż głoszony kerygmat, nie zaś oświecenie Piotra - staje się "przestrzenią" zstąpienia Ducha. Jest różnica?

06.05.2012 00:15 | Bolesne doświadczenie

"Bali się go, nie wierząc, że jest uczniem". Co musiał wtedy czuć Paweł? I jak bardzo łaska Pana pozwoliła mu wytrwać, bez poddania się pokusie zniechęcenia ludzkim wymiarem Kościoła!

29.04.2012 00:31 | Mówić w Duchu

Panie - daj słowo, obraz, przypowieść, która sprawi, że Twoja Prawda przemówi z siłą zdolną skruszyć opór powstrzymujący wiarę.

... więcej »

21.04.2012 21:09 | Pozostańcie w mieście

Dar pokoju,który przekazuje swoim uczniom Zmartwychwstały Pan, objawia się w trojaki sposób.
1. Zrozumienie sensu przeszłych zdarzeń: "Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie".
2. Zdolność do trwania, zamiast chaotycznej "bieganiny": "Pozostańcie w mieście" (w Jerozolimie - mieście pokoju)
3. Łaska ufności: "Oczekujcie na Obietnice Ojca" - dar Ducha.


1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1