Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
Lipiec 2009
Słuchałem Tego, który do mnie mówił
Słuchanie jest przeciwieństwem zatwardziałości. Ilekroć chociażby proszę o zdolność słuchania – jest szansa, bym zachował serce otwarte na Boga.
Słuchanie jest przeciwieństwem zatwardziałości. Ilekroć chociażby proszę o zdolność słuchania – jest szansa, bym zachował serce otwarte na Boga.
Brat Alois, przełożony Wspólnoty z Taizé powiedział w jednym z wywiadów:
„Zazwyczaj do Taizé przyjeżdżają młodzi, którzy czegoś szukają. Mówią nam często, że rozpoczęli jakąś drogę. Przemawia do nich cisza, słuchanie Biblii. Wielu, nawet ci, którzy nie mają zwyczaju regularnie chodzić do swojego kościoła, zaczyna tutaj swoją drogę do modlitwy”.
1 komentarz
-
2009-07-05
bea
słuchanie....
"Słuchanie jest przeciwieństwem zatwardziałości" - to ważne dla mnie zdanie w kontekście dyskusji... »















