Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
Styczeń 2009
Jak mówi Jezus?
Modlitwa to nie tylko słuchanie treści natchnionych słów, ale jakiś rodzaj otwarcia na zapewnienie, którym płonie każde jego słowo. Jest to pełne mocy zapewnienie, że On nie zostawi nas samych na drodze wiary i walki.
Nasze podstawowe doświadczenie etyczne i duchowe wyraził św. Paweł mówiąc o złu, które czyni, choć nie chce i dobru, którego nie czyni, choć chce. Nosimy w sobie niespójność sprawiającą poczucie bezsilności w podążaniu za Bogiem drogą Jego słów.
Tym, co włącza nas w moc Boga, uzdrawiającą rozdarcie jest słuchanie nie tylko tego co On mówi, ale sposobu w jaki mówi. Treść słów może budzić pragnienie, ale też poczucie, że szczyt na jaki wskazują jest nie do zdobycia.
W głosie Jezusa wybrzmiewa pewność co do wierności Boga stającego za swym słowem. Jest w sposobie mówienia naszego Pana taki rodzaj doświadczania Obecności Ojca, który staje się egzorcyzmem w stosunku do zła, pustki i rozpaczy.
Modlitwa to nie tylko słuchanie treści natchnionych słów, ale jakiś rodzaj otwarcia na zapewnienie, którym płonie każde jego słowo. Jest to pełne mocy zapewnienie, że On nie zostawi nas samych na drodze wiary i walki. To także dodawanie otuchy i kojenie lęku. Tak jak kiedyś usłyszała z ust Pana: bł Joanna: Potrafię uczynić wszystko dobrze i chcę uczynić wszystko dobrze. I sama zobaczysz, że wszystko będzie dobrze.
5 komentarzy
-
2009-02-04
matylda
Ocena:



Jak mówi Jezus?
Dziekuje Ojcu Wojciechowi za ta krótka refleksje o tym i jak mówi do nas Jezus. W trudnej... » -
2009-02-01
matatjahu
Słowo z mocą
Szczególne piętno nauczania Chrystusa stanowi szczególna relacja pomiędzy Jego słowem i Boskim... » -
2009-02-01
angelos
błogosławiona JULIANA
Nie Joanna. Julianna albo Juliana. Z Norwich. "Objawienia Bożej miłości", rozdział 63. Pozdrawiam :) »
Szaweł był przekonany, że chrześcijanie chcą zburzyć dwa podstawowe filary, na których opierał się Judaizm: Prawo i Świątynię. Widział wiec w wyznawcach Chrystusa szaleńców wymyślających nową religię przekreślającą religię ojców.
... więcej »Heli pomaga otworzyć się Samuelowi na słowo Pana, które to słowo dosięgnie już zaraz starego kapłana jak miecz – surowo osądzając. Heli był człowiekiem pobożnym, spokojnym, ułożonym, starannym, oddanym swej posłudze. Ale jest coś, co w oczach Bożych jawi się jako wielkie zło: niegodziwości jego synów, kapłanów na które ojciec nie reaguje. Nie skarcił swych synów, choć ściągali na siebie przekleństwo. Za jakie czyny? Włazili z buciorami swojej żądzy i arogancji pomiędzy składającego ofiarę całopalną dla Boga – a Niego samego. Rytuał religijny, wyrażający na swój sposób oddanie, zawierzenie był brukany przez chciwość kapłanów:
... więcej »Postanowiłem dzielić się swoimi intuicjami dotyczącymi czytań niedzielnych. W ten sposób narzucam sobie pewien rytm, który mam nadzieje zmobilizuje mnie do regularnych wpisów. Pozdrawiam
... więcej »














