Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP
Wrzesień 2011
Opamiętanie
Ilekroć spotykałem się z Karmelitankami w Szczecinie, s. Elżbieta - przełożona - prosiła o modlitwę w intencji dość szokującej. "Niech ojciec modli się o nasze nawrócenie". Błogosławiona świadomość, że jako grzesznicy możemy gruntownie rozmijać się z wezwaniem Boga. Co gorsze - temu rozminięciu może towarzyszyć całkowita nieświadomość dokonującego się odejścia i głuchoty. I może to spotkać najlepszych. Na szczęście Z każdego zaślepienia Bóg może nas wybudzić - stawiając na przykład przed nami ludzi, otwartych na nawrócenie. Opamiętanie jest możliwe.
2 komentarze
-
2011-09-25
peronI
...spojrzenie Równej Apostołom.
(z każdego Zaślepienia).El Greco musiał ,,tu''mrużyć...zamykać,raz jedno,raz drugie oko...Jak... » -
2011-09-25
Adhamah
Opamiętania i nawrócenia
A jeżeli nieświadomości odejścia i głuchoty towarzyszy jeszcze ślepota na ludzi na naszej drodze?... »
Przed Mszą w parafii, gdzie uczestniczyłem jako koncelebrans na ślubie znajomych, starszy ksiądz rzucił moim adresem kąśliwą i bardzo niesprawiedliwą uwagę dotyczącą dominikanów w Łodzi. Po rozpoczęciu Eucharystii nagle dotarło do mnie, że obmyśliwuję, jaką ostrą, choć spóźnioną ripostę dać temu księdzu. Nagle, po Ewangelii (o wezwaniu, aby „przebaczyć z serca swojemu bratu”), zdałem sobie sprawę co się we mnie dzieje: będąc pośrodku Tajemnicy Miłości (Jezusa i Kościoła oraz tych dwojga młodych), tkwię zanurzony w błocie złości i chęci odwetu. Doświadczając nieskończonego miłosierdzia Boga, pastwię się w wyobraźni nad drugim człowiekiem. Oto bieda grzesznika – nielitościwego dłużnika. Zacząłem błagać o uwolnienie od tej narastającej obsesji i Pan na szczęście odpowiedział.














