Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Blok wschodni
Wojciech Surówka OP Październik 2011

26.10.2011 15:58

Pokój przez krew Jego krzyża

Miejmy nadzieję, że modlitwa o pokój w Asyżu pomoże ocalić życie chrześcijanki Asi Bibi w Pakistanie. Bo odebranie życia człowiekowi w imię religii sprzeciwia się Ewangelii i sprzeciwia się religii.



Córki Asi Bibi z jej zdjęciem

Zbliżają się dni, kiedy będziemy szczególnie wspominać wydarzenia, które miały miejsce w Asyżu dwadzieścia pięć lat temu. Papież Jan Paweł II spotkał się z przedstawicielami religii świata by modlić się o pokój. Jutro około 300 delegatów z 31 Kościołów chrześcijańskich i 12 religii świata przybędzie ponownie do Asyżu na zaproszenie papieża Benedykta XVI, aby wziąć udział w „Dniu refleksji, dialogu i modlitwy o pokój i sprawiedliwość na świecie”. 

Tak się złożyło, że ostatnio dotarły do mnie dwie informacje, które skłoniły mnie do ponownego zastanowienia się nad celem tego spotkania. Dziś rano otrzymałem petycję z prośbą o ułaskawienie Asi Bibi, oczekującej w Pakistanie na egzekucję za wierność Chrystusowi. Jak możemy przeczytać na portalu wiara.pl: „Asia Bibi jest pierwszą osobą w historii Pakistanu, skazaną na śmierć za swoje poglądy religijne. Ta chrześcijanka i matka pięciorga dzieci ma zostać powieszona za dwa zdania, wypowiedziane do swoich koleżanek: «Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i za grzech świata. Nie zrobił tego dla was Mahomet». Powiedziała to, ponieważ koleżanki natarczywie przekonywały ją do przyjęcia islamu. Natychmiast po wypowiedzeniu tych słów Asia Bibi została pobita wraz z trzema swoimi córkami. A później trafiła przed sąd i została skazana na śmierć przez powieszenie «za bluźnierstwo przeciw Mahometowi».” (http://info.wiara.pl/doc/993542.Uratuj-Asie-Bibi)

Drugą historię opowiedziała mi pewna siostra zakonna. Urodziła się we Lwowie. Po drugiej wojnie światowej trafiła na terytorium Polski. Kiedy opowiadałem jej jak wielkie wrażenie zrobił na mnie Lwów, powiedziała: „Ojcze, kiedyś oddałabym wszystko, żeby wrócić do Lwowa. Dziś już nie chcę. W czasach stalinowskich były we Lwowie czynne dwa kościoły katolickie, katedra i św. Antoni. W czasach wolności jest to samo.”

W czasach wolności to nie władze państwowe nie chcą przekazać świątyń katolikom obrządku łacińskiego. Władze oddały wszystkie katolikom obrządku wschodniego. W ostatnich dniach kwestię tę poruszył w wywiadzie telewizyjnym abp Mieczysław Mokrzycki, za co spotkał się z ostrą krytyką. Rektor greko-katolickiego seminarium w Drohobyczu o. Myron Bendyk, pisze: „Szkoda, że biskup nie nauczył się niczego od błogosławionego papieża Jana Pawła – nie ma szerokości jego poglądów, szacunku dla sąsiadów i realnej oceny wydarzeń. Posługa arcybiskupa Mokrzyckiego na Ukrainie jest jednym wielkim rozczarowaniem.”.

Myśląc o tych dwóch sprawach, zastanawiam się, jaka powinna być nasza modlitwa o pokój. Na dzień dzisiejszy przychodzi mi do głowy następująca charakterystyka:

Modlitwa o pokój powinna być konkretna i zdecydowana. Jest ona zmaganiem i walką, ponieważ przeciwnik dąży do zniszczenia Bożego stworzenia. Odebranie życia człowiekowi w imię religii, sprzeciwia się Ewangelii, sprzeciwia się religii. Miejmy nadzieję, że jutrzejsza modlitwa o pokój pomoże ocalić życie Asi Bibi.

Modlitwa o pokój powinna być również wezwaniem do nawrócenia. Przede wszystkim mojego, ale też braci i sióstr innych wyznań i religii, lub naszych współbraci katolików. Bez nawrócenia nie będzie pokoju, a nie wystarczy bić się tylko we własne piersi. Upomnienie braterskie jest wciąż aktualne, również na płaszczyźnie ekumenizmu, czy stosunków wewnątrzkościelnych.

Apostoł Paweł, pisze o Chrystusie: „Zechciał bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia, i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża. I was, którzy byliście niegdyś obcymi dla Boga i Jego wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny, teraz znów pojednał w doczesnym Jego ciele przez śmierć, by stawić was wobec siebie, jako świętych i nieskalanych, i nienagannych.” (Kol 19-22)

Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

4 komentarze

  • 2011-11-23
    Czarny Lud

    Re: Pokój przez krew
    Hmmm. Szatan piszesz. Hmmm, ale to nie szatan jest moim przeciwnikiem. Dla mnie przeciwnikiem... »
  • 2011-10-30
    Czarny Lud

    Ocena:
    Pokój przez krew
    Przeczytałem Ojca wezwania do modlitwy i powiem szczerze iż jestem w lekkim szoku. W lekkim tylko... »
  • 2011-10-27
    Alfama

    Asi Bibi
    ja też mam nadzieję,że jej życie będzie ocalone »
 
05.10.2011 12:45 | Haiku

Dlaczego warto wracać do poezji? Dlaczego ma do niej sięgać chrześcijanin, ksiądz, zakonnik?

... więcej »


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1