Blok wschodni
Wojciech Surówka OP
Styczeń 2012
Św. Tomasz i Wschód
Pomiędzy nauczaniem moralnym Tomasza o cnotach a duchowością wschodniego chrześcijaństwa nie ma aż tak wielkiej różnicy jak mogłoby się to wydawać na pierwszy rzut oka.
„Tomaszowi polecono udać się na II Sobór Lyoński, zwołany przez papieża Grzegorza X. Miał się on rozpocząć 7 maja 1274 roku w Lyonie, tymczasowej siedzibie papieża w południowej Francji. Ponieważ głównym celem tego czternastego soboru ekumenicznego było pogodzenie Greków z Kościołem Łacińskim, proszono Tomasza, aby zabrał ze sobą egzemplarz Contra errores Graecorum napisanego na życzenie Urbana IV w lecie 1263 roku” (J.A. Weisheipl). Z tej podróży Tomasz nigdy nie powrócił. Nie dotarł również na obrady soboru. Zmarł w drodze do Lyonu 7 marca 1274 roku. Niedokończoną misję św. Tomasza starają się kontynuować jego bracia pracujący w różnych miejscach bliższego i dalszego Wschodu.
Wczoraj wieczorem wspólnota kijowskich dominikanów wraz z Instytutem św. Tomasza z Akwinu świętowała wspomnienie swojego patrona. Okolicznościowy wykład zatytułowany „Etyka cnoty i wschodnie chrześcijaństwo” wygłosił arcybiskup większy kijowsko-halicki Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego Światosław Szewczuk. Arcybiskup zachwycił słuchaczy nie tylko ogromną wiedzą, erudycją i pasją z jaką wygłosił wykład, lecz również promocją nauki św. Tomasza i samego Zakonu Kaznodziejskiego. Wielokrotnie podkreślał, że pomimo tego, że jest wschodnim teologiem, bardzo wiele ze swego spojrzenia na teologię moralną zawdzięcza dominikanom i studiom w rzymskim „Angelicum”. Twierdził, że pomiędzy nauczaniem moralnym Tomasza o cnotach a duchowością wschodniego chrześcijaństwa nie ma aż tak wielkiej różnicy jak mogłoby się to wydawać na pierwszy rzut oka. Przy uważnej lekturze i odrobinie życzliwości względem odmiennej terminologii, okazuje się, że Tomasz opisuje tę sama rzeczywistość działania łaski w duszy, o jakiej mówi Jan Klimak czy Maksym Wyznawca.
Czy tak jest rzeczywiście? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam specjalistom w dziedzinie teologii moralnej i historii życia duchowego. Osobiście jestem przekonany, że tak.
Prowadząc wczorajsze spotkanie myślałem, co na to wszystko powiedziałby św. Tomasz. Może zmieniłby tytuł dzieła, które zabrał ze sobą w podróż do Lyonu?
2 komentarze
-
2012-02-06
Czarny Lud
Ocena:



Miłość.
Jak to jest że, ludzie w imię przykazania miłości najbardziej kochają podziały na "ich"... » -
2012-01-29
Riand
Ocena:



zmieniona nazwa
Odpowiadając na pytanie Ojca: Może po wykładzie arcybiskupa Szewczuka, św. Tomasz zmienił by... »
Jeśli poważnie mamy myśleć o ewangelizacji, czy re-ewangelizacji, wydaje się koniecznym sięgnięcie do starożytnych wzorców, do czego bardzo zdecydowanie zachęca nas Kościół.
... więcej »Moi bracia opuszczając przed wojną Kresy Wschodnie wzięli ze sobą wizerunki Matki Bożej, tak jak kiedyś św. Jacek zabrał Ją ze sobą, gdy uciekał z płonącego Kijowa. Oglądając wystawę pomyślałem, że nadszedł czas, żebyśmy powrócili.
... więcej »














