„Abandon”
Małgorzata Wałejko
Noworoczne życzenia z wierszem
Pustelnia
Po prostu bądź
po prostu pobądź tutaj
żebym cię widział
w tej kaplicy
ze światełkiem serca
w złocistym półmroku ciszy
i miał do kochania
Wierszem autorstwa s. Miriam od Krzyża, szczecińskiej eremitki, chcę złożyć wszystkim drogim Czytelnikom życzenia noworoczne. A raczej chcemy, bo od 21 tygodni w moim ciele zamieszkuje oprócz mnie jeszcze druga dziewuszka.
A wiersz ten jest mi bardzo bliski i uosabia to, czym żyję, co mnie nieustannie zadziwia, co ciągle na nowo odkrywam… Choćby wczoraj, czytając książkę Sharon Jaynes „Marzenia kobiety”, gdzie zawarta jest opowieść Anabel, mamy głęboko upośledzonego chłopca Masona.
Anabel Gillham była kobietą, która kochała Boga, ale trudno jej było zaakceptować, że Bóg może ją kochać. Oczywiście znała wersety biblijne mówiące o tym, że Bóg kocha ją miłością bezwarunkową. Jednak znała siebie i wątpiła, czy Bóg, który zna jej najskrytsze myśli, mógłby ją zaakceptować. „Po prostu wydawało mi się, że aby ktoś mnie zaakceptował i pokochał, muszę się przed nim czymś wykazać. Według mnie to było warunkiem zdobycia miłości (…)”.
Pewnego dnia Bóg przemówił do jej serca… gdy zmywała naczynia, a obok na swoim krześle siedział jej syn.
„Anabel, nie patrzysz na swojego syna i nie odwracasz się z obrzydzeniem, ponieważ ślina cieknie mu z kącika ust; nie potrząsasz gwałtownie głową, bo ma cały obiad na koszulce lub dlatego, że siedzi w brudnej cuchnącej pieluszce, podczas gdy powinien sam załatwiać czynności fizjologiczne. Anabel, nie odrzucasz Masona, ponieważ wszystkie nadzieje, które z nim wiązałaś, rozwiały się. Nie odrzucasz go, ponieważ sobie nie radzi. Ty go kochasz Anabel, po prostu dlatego, że jest twój. Mason nie odrzuca rozmyślnie twojej miłości, ale ty rozmyślnie odrzucasz moją miłość. Kocham cię Anabel, nie dlatego, że jesteś zadbana lub atrakcyjna, nie dlatego, że robisz coś dobrze, i nie dlatego, że sobie radzisz, ale po prostu dlatego, że jesteś moja”.
Życzę serdecznie Wszystkim, także sobie, by w nowym roku Pan Bóg oczyszczał nasze fałszywe wyobrażenia o Nim i zbliżał nas do prawdziwej miłości, w której znaczenie ma absolutnie nie to, na ile nam się „udaje”, ale obecność przy Bogu i w powodzeniu, i w słabości, poznawanie Jego Osoby i ufność pomimo wszystko. To, byśmy nawet z pustymi rękami – zwykle niewiele w nich mamy imponujących osiągnięć (a te, które mamy, i tak są od Niego) – przyjmowali darmowy dar Jego miłości, z radochą prostaczka, żebraka, kochanego niesfornego dziecka.
A gdy tak zaufamy, nasze serce zostanie oczarowane wielkością Jego daru i po prostu nie będzie mogło nie zmienić się na lepsze. Zaufanie Jego miłości za nic spowoduje, że ze zwyczajnej wdzięczności dłużnika, któremu darowano dożywocie, a nawet karę śmierci, na którego patrzy się czule i widzi wartość „pod nawarstwieniami zła”, będziemy w stanie bardzo, bardzo, bardzo kochać Boga.
Tego życzę gorąco na nowy rok!
PS. A jako noworoczny podarunek, odpowiadający nastrojem nostalgii końca i początku, załączam przepiękną interpretację utworu Lucio Dalli „Caruso”, z filmu o nim. Śpiewa Lara Fabian, dedykując wykonanie swojej mamie. Nie umiem się przy tym nie wzruszać.
6 komentarzy
-
2010-01-03
MałaGosia
:)
Przepiękne życzenia, niesamowicie dodają otuchy. Codzienne odkrywanie Jego miłości jest cudownym... » -
2010-01-02
m
Ocena:



Hurraa!! Najlepsze noworoczne życzenia dla Mamy i Dziewczynki :-)))...
Hurraa!! Najlepsze noworoczne życzenia dla Mamy i Dziewczynki :-))) » -
2010-01-02
Mati
Dziewczynka
Hurra, dziewczynka. Ale fajnie :). »
Błogosławieństwo – to nie tylko krzyżyk na czole i znak krzyża na koniec Mszy. Błogosławić to nie tylko przekazywać Boży pokój i być posłannikiem Jego miłości. Błogosławić to także odsłaniać dobro przed drugim człowiekiem; jego własne dobro.
... więcej »Nie znałam Jej osobiście, nie znam także Jej Rodziny. To nie stanowiło przeszkody, by otrzymać od nich przepiękny dar, życiową lekcję. To chyba taka ziemska odmiana obcowania świętych; czyjaś miłość do Boga staje się moim udziałem, pomimo braku spotkania.
... więcej »Ostatni wpis był dopowiedzeniem kilku refleksji dotyczących mojego tekstu pod tytułem „NPR – tylko dla orłów?” zamieszczonego na stronie dominikanów. Dziś dosnuję owe refleksje do końca.
... więcej »Ostatnimi czasy Redakcja strony była łaskawa zamieścić w zakładce „Polecamy” mój tekst poświęcony naturalnemu planowaniu rodziny. Byłam tym nieco zaskoczona, gdyż tekst powstał już jakiś czas temu i przyznam, że pewne kwestie dzisiaj gotowa byłabym nieco przeformułować. Prześledziłam komentarze (bardzo za nie dziękuję) i pomyślałam, że blog może być dobrym miejscem, aby przelać wywołane przez nie, a i przez wspomniany czas, refleksje i dopowiedzenia. Przez to, że refleksji jest kilka, podzielę wpisy na kilka odcinków, aby jednorazowo Czytelnika nie zmęczyć.
... więcej »W dniach 19 – 26 czerwca w Jamnej odbyło się IV Forum Młodzieży Dominikańskiej. To zlot dominikańskich duszpasterstw szkół średnich z całej Polski, który w tym roku zainaugurował wakacje dla 170 chłopców i dziewcząt, w wieku od 6 klasy podstawówki do klasy maturalnej. Miałam frajdę przyglądać mu się z bliska.

















