Notatki z Dalekiego Wschodu
Czwartek, 30 kwietnia 2009
Znakomitą większość dnia spędziliśmy z Jurkiem w towarzystwie osób ze szpitala psychiatrycznego. Odziedziczeni przez niego po poprzednikach podopieczni są osobami chorymi, a jednocześnie katolikami. Raz w miesiącu Jerzy jedzie po nich do szpitala, i spędza z nimi pół dnia. Dziś w towarzystwie dwóch osób świeckich odprawił dla niech najpierw mszę św., a następnie pojechaliśmy na piknik, do parku.
-
2009-05-01
kore
Jestem pełna podziwu dla pracy dominikanów pracujących w innych krajach. Nigdy nie zwróciłabym uwag...
Jestem pełna podziwu dla pracy dominikanów pracujących w innych krajach. Nigdy nie zwróciłabym uwagi na trudności, z jakimi przychodzi im się borykać. Podejrzewam, że żaden z nich nie przedstawiłby siebie w tak korzystnym świetle, jak uczynił to Ojciec, bo przecież nie wypadałoby chwalić własnej pracy, narzekać na kłopoty, jakie może sprawiać odmienna kultura, język, czy nawet klimat ani też skarżyć się na poczucie osamotnienia. Dobrze poczytać tak życzliwe relacje.
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- Fotki? 2009-05-01 czytelnik
- Jestem pełna podziwu dla pracy dominikanów pracujących w... 2009-05-01 kore














