Notatki z Dalekiego Wschodu
Kamakura, 4 maja 2009
Po dniach, w których moi bracia starali się scharakteryzować Japończyków, wyruszam w do Kamakury, by w historycznych świątyniach i klasztorach, rzeźbach i posągach szukać ducha Japonii. Paweł ostrzega mnie, bym nie zostawał w tam zbyt długo, bo Kamakura była świadkiem tylu mordów, że po okolicznych wzgórzach błąkają się duchy zabitych samurajów.












