Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A

Notatki z Kamerunu

12.05.2010 16:54

Pierwsze wrażenia


Przeraża system ruchu drogowego. Miałem wrażenie, że nie obowiązują żadne przepisy: ani reguły pierwszeństwa, ani zielone, ani czerwone światło, ani nawet kierunek ruchu. Ten chaos na Europejczyku robi przygnębiające wrażenie. Zapraszamy do lektury kolejnych zapisków z podróży, tym razem będą to Notatki z Kamerunu.


Przypominamy:
Notatki z Ameryki

Notatki z Dalekiego Wschodu


Od pierwszego wejrzenia Afryka mnie przeraża i fascynuje. Gdy Stanisław wiózł mnie ledwie żywego z lotniska, pod ciężkim granatowym niebem, w strugach ulewnego deszczu, miałem wrażanie, że przejeżdżam przez obszar prowizorki i niedokończenia. Jechaliśmy wśród naprędce skleconych bud i straganów, mijając poobijane samochody. Poza nielicznymi wyjątkami nie znalazłem domu, który byłby dokończony. Domy mają często tylko mury do połowy wysokości, albo mury bez dachu. Stragany, na których Kameruńczycy handlują wszystkim, co można sobie wyobrazić, wyglądają jakby zrobili je nomadzi, którzy chcą wystawić swój towar, ale zaraz pójdą sobie dalej. Szybko okazało się, że tak wyglądają nie tylko przedmieścia. W centrum Yoaunde handluje się w podobnych budach i baraczkach. W ich środku można znaleźć wszystko. Od żywności i odzieży do kafejek internetowych i punktów kserograficznych. Co ciekawe anteny satelitarne widać przy szałasach, w których mieszkają ludzie. Przeraża system ruchu drogowego. Miałem wrażenie, że nie obowiązują żadne przepisy: ani reguły pierwszeństwa, ani zielone, ani czerwone światło, ani nawet kierunek ruchu. Przekonałem się, że motocyklami można jeździć pod prąd. Ten chaos na Europejczyku robi przygnębiające wrażenie. Nawet sobie nie wyobrażam, że mógłbym tu kierować samochodem. Jest jednak kontrastowy wyjątek, który warto odnotować. W tych wszystkich miejscach siedzą przeważnie bardzo czyści i kolorowo ubrani ludzie. Jestem pełen podziwu, jak w takich warunkach można zachować śnieżnobiałe koszule i sukienki. A można… Niestety trudno będzie o zdjęcia z tego kameruńskiego folkloru. Stanisław ostrzegł mnie od razu, by nie robić zdjęć, bo Kameruńczycy bardzo tego nie lubią. Wydaje im się, że zdjęcia biali robią po to, by się z nich naśmiewać. Przekonałem się o tym fotografując krajobraz, gdy w pobliżu był może dwunastoletni chłopaczek. Myślał, że sfotografowałem jego. Doskoczył do mnie i słowami i gestami ostro pokazywał, że nie wolno fotografować. Zdarzały się wypadki wyrwania i zniszczenia aparatu, albo zatrzymania przez wojskowych samochodu z którego robiono zdjęcia i zarekwirowania aparatu.


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

2 komentarze


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1