Odcienie Słowa
Bez-prorocze
Dominik Jarczewski OPCisza, która zaległa, nie jest milczeniem Boga. Ciszą jest, by można było Jego cichy głos usłyszeć.
„Pan, Bóg twój, wzbudzi ci proroka spośród braci twoich, podobnego do mnie” (Pwt 18,15)
Brakuje nam przewodników. Brakuje mistrzów, którzy wskazaliby nam drogę, powiedzieli TAK-NIE. Krzyknęli: veto!... Zabiliśmy ich czy sami zaginęli?
Są wprawdzie fałszywi prorocy – marne pocieszenie. Zowią się takimi albo my ich zwiemy, by heksametrem frazesów zagłuszyli ciszę bez-prorocza. „Dajcie nam człowieka, byśmy za nim pójść mogli! – Prawdziwyż? – Mniejsza o to. Ostatecznego rozrachunku daleki jeszcze moment. Byle iść było za kim. – Oszuka nas? – Wówczas w świętym uniesieniu, z czystym sumieniem można go zabić. I szukać nowego kozła proroczego…”. Byle iść było za kim… Byle kim…
Jeden jest Prorok, który przyszedł w mocy Mojżesza i Eliasza. Jeden – Jedyny zbudzony ze snu śmierci, aby obudzić naród kroczący w ciemnościach. Cisza, która zaległa, nie jest milczeniem Boga. Ciszą jest, by można było Jego cichy głos usłyszeć. Nie ma w zwyczaju bowiem podnosić głosu na dworze. Raczej szepcze, niczym szmer łagodnego powiewu.
« powrót














