Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A

Polecamy 2009

07.04.2009 19:16

Człowiek nie robi łaski Panu Bogu

O. Jacek Salij OP: Gdyby Kościół zaczął dostosowywać swoją naukę do ludzkich oczekiwań, przestałby być sługą prawdy Bożej. W końcu przecież to nie my okazujemy łaskę Panu Bogu, kiedy zachowujemy Jego przykazania i przystępujemy do świętych sakramentów, tylko On nam. Obowiązkiem Kościoła jest głosić naukę Bożą również wtedy, kiedy jest ona odrzucana.


Bogumił Łoziński: Coraz częściej pojawia się w Polsce postawa - „jestem wierzący, ale Kościół nie jest mi potrzebny”. Czy Kościół jest niezbędny do zbawienia?

O. Jacek Salij OP: Nie do mnie należy rozstrzyganie, czy ktoś taki jest naprawdę wierzący. Zwłaszcza że deklaracja „jestem wierzący” może oznaczać zarówno wiarę w Chrystusa, jak tylko ogólne uznawanie, że Bóg istnieje. Bo kiedy ktoś dystansuje się wobec Kościoła, ale wierzy w Chrystusa i chce ze mną na ten temat rozmawiać, staram się mu pokazać, że przecież to sam Chrystus obdarzył nas Kościołem. Co więcej, jak pisze św. Paweł w „Liście do Efezjan”, Chrystus swój Kościół kocha. Tu przypomina mi się zupełnie niezwykła wypowiedź świętego Cypriana, który żył 750 lat przed Bolesławem Chrobrym: „Nie odważyłbyś się przyjść do zwyczajnego urzędnika, jeżeli okazujesz lekceważenie jego żonie, którą on kocha; a chciałbyś być wysłuchany przez Chrystusa, jeżeli masz w pogardzie Jego Kościół?”. Ale wyłączmy lekceważenie czy pogardę i skupmy się na pytaniu: Czy można wierzyć w Chrystusa, a zarazem nie potrzebować Kościoła? Zwrócę uwagę na to, że nie potrzebować Kościoła to znaczy nie potrzebować autorytetu wspomagającego nas w słuchaniu słowa Bożego, to znaczy nie potrzebować sakramentalnego odpuszczenia grzechów, to znaczy nie potrzebować nawet Eucharystii. Jeżeli ktoś twierdzi, że wierzy w Chrystusa, a tego wszystkiego nie potrzebuje, zapytam nieśmiało: A może ty nie w Chrystusa wierzysz, ale w jakieś swoje prywatne wyobrażenie o Chrystusie? Oczywiście, znam wielu ludzi, którzy się określają jako wierzący niepraktykujący; z niektórymi się przyjaźnię. A jednak nie umiem sobie wyobrazić autentycznej wiary w Chrystusa bez pragnienia sakramentów. Dość sobie przypomnieć przejmujące świadectwa naszych Sybiraków, jak bardzo brakowało im nieraz niedzielnej Mszy świętej czy dostępu do spowiedzi.

Jednak dziś ludzie coraz częściej z różnych powodów odrzucają Kościół i chcą iść do Boga własną drogą.

- W Ewangelii czytamy, że Pan Jezus umarł za nas, „żeby rozproszone dzieci Boże gromadzić w jedno”, a my chcielibyśmy do zbawienia iść w pojedynkę. Wspólnotę wiary zbyt pochopnie odbieramy niekiedy jako zagrożenie dla naszej wolności, a chodząc po bezdrożu, wydaje nam się nieraz, ze idziemy własną drogą. Jednak to odrzucanie Kościoła może też być raczej pozorne. Podobnie jak małżonkowie wiele przykrych rzeczy potrafią sobie nagadać, a kiedy burza minie, okazuje się, że oni naprawdę się kochają, a tylko nerwy im puściły. Co do tych różnych złych rzeczy, jakie wygaduje się dziś na Kościół, wydaje mi się, że więcej jest w tym chwilowych emocji i nieprzemyślanego naśladownictwa, niż rzeczywistego odejścia od Kościoła. Owszem, w ślad za tym związki z Kościołem nieraz się rozluźniają, ale nierzadko jest to tylko chwilowe. Rzecz jasna, nie twierdzę, że nie ma takich odejść, które wydają się trwałe.

A może to odrzucanie Kościoła wynika z wygodnictwa i permisywizmu? Stosowanie się do norm, przepisów, czy jakiś nakazów wymaga wysiłku, a dziś ludzie dążą do przyjemności i uciekają od problemów.

- Kiedy chłopakowi nie chce się chodzić na randki ze swoją dziewczyną, to przecież nie z wygodnictwa czy permisywizmu. On jej po prostu nie kocha. Podobnie jeżeli katolikowi nie chce się chodzić na niedzielną Mszę, może powinien postawić sobie pytanie, czy przypadkiem wiara nie stała się w jego życiu czymś martwym.

  Polecamy:
  Człowiek nie robi łaski Panu Bogu - wywiad z o. Jackiem Salijem OP
  Thomas G. Weinandy, Czy Bóg Cierpi?
  W Jego ranach jest nasze zdrowie - Droga krzyżowa (Jacek Szymczak OP) 

 


« powrót
1 | 2 | 3 | 4

Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

6 komentarzy


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Ofiarowanie »
08.02.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Matka Boża z Kibeho »
07.02.2012

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

Może tylko pragnienie »
05.02.2012


 
Zmarł o. Melchior Łopiński OP
W szpitalu w Otwocku zmarł dzisiaj o. Melchior Łop... »
 
ACTA
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w j... »
 
komentarzy: 10
ocena:
Na chłopski rozum rzecz biorąc
Mniej martwiłbym się o wierzących i niepraktykując... »
 
komentarzy: 12