Polecamy 2009
Człowiek nie robi łaski Panu Bogu
O. Jacek Salij OP: Gdyby Kościół zaczął dostosowywać swoją naukę do ludzkich oczekiwań, przestałby być sługą prawdy Bożej. W końcu przecież to nie my okazujemy łaskę Panu Bogu, kiedy zachowujemy Jego przykazania i przystępujemy do świętych sakramentów, tylko On nam. Obowiązkiem Kościoła jest głosić naukę Bożą również wtedy, kiedy jest ona odrzucana.
Bogumił Łoziński: Coraz częściej pojawia się w Polsce postawa - „jestem wierzący, ale Kościół nie jest mi potrzebny”. Czy Kościół jest niezbędny do zbawienia?
O. Jacek Salij OP: Nie do mnie należy rozstrzyganie, czy ktoś taki jest naprawdę wierzący. Zwłaszcza że deklaracja „jestem wierzący” może oznaczać zarówno wiarę w Chrystusa, jak tylko ogólne uznawanie, że Bóg istnieje. Bo kiedy ktoś dystansuje się wobec Kościoła, ale wierzy w Chrystusa i chce ze mną na ten temat rozmawiać, staram się mu pokazać, że przecież to sam Chrystus obdarzył nas Kościołem. Co więcej, jak pisze św. Paweł w „Liście do Efezjan”, Chrystus swój Kościół kocha. Tu przypomina mi się zupełnie niezwykła wypowiedź świętego Cypriana, który żył 750 lat przed Bolesławem Chrobrym: „Nie odważyłbyś się przyjść do zwyczajnego urzędnika, jeżeli okazujesz lekceważenie jego żonie, którą on kocha; a chciałbyś być wysłuchany przez Chrystusa, jeżeli masz w pogardzie Jego Kościół?”. Ale wyłączmy lekceważenie czy pogardę i skupmy się na pytaniu: Czy można wierzyć w Chrystusa, a zarazem nie potrzebować Kościoła? Zwrócę uwagę na to, że nie potrzebować Kościoła to znaczy nie potrzebować autorytetu wspomagającego nas w słuchaniu słowa Bożego, to znaczy nie potrzebować sakramentalnego odpuszczenia grzechów, to znaczy nie potrzebować nawet Eucharystii. Jeżeli ktoś twierdzi, że wierzy w Chrystusa, a tego wszystkiego nie potrzebuje, zapytam nieśmiało: A może ty nie w Chrystusa wierzysz, ale w jakieś swoje prywatne wyobrażenie o Chrystusie? Oczywiście, znam wielu ludzi, którzy się określają jako wierzący niepraktykujący; z niektórymi się przyjaźnię. A jednak nie umiem sobie wyobrazić autentycznej wiary w Chrystusa bez pragnienia sakramentów. Dość sobie przypomnieć przejmujące świadectwa naszych Sybiraków, jak bardzo brakowało im nieraz niedzielnej Mszy świętej czy dostępu do spowiedzi.
Jednak dziś ludzie coraz częściej z różnych powodów odrzucają Kościół i chcą iść do Boga własną drogą.
- W Ewangelii czytamy, że Pan Jezus umarł za nas, „żeby rozproszone dzieci Boże gromadzić w jedno”, a my chcielibyśmy do zbawienia iść w pojedynkę. Wspólnotę wiary zbyt pochopnie odbieramy niekiedy jako zagrożenie dla naszej wolności, a chodząc po bezdrożu, wydaje nam się nieraz, ze idziemy własną drogą. Jednak to odrzucanie Kościoła może też być raczej pozorne. Podobnie jak małżonkowie wiele przykrych rzeczy potrafią sobie nagadać, a kiedy burza minie, okazuje się, że oni naprawdę się kochają, a tylko nerwy im puściły. Co do tych różnych złych rzeczy, jakie wygaduje się dziś na Kościół, wydaje mi się, że więcej jest w tym chwilowych emocji i nieprzemyślanego naśladownictwa, niż rzeczywistego odejścia od Kościoła. Owszem, w ślad za tym związki z Kościołem nieraz się rozluźniają, ale nierzadko jest to tylko chwilowe. Rzecz jasna, nie twierdzę, że nie ma takich odejść, które wydają się trwałe.
A może to odrzucanie Kościoła wynika z wygodnictwa i permisywizmu? Stosowanie się do norm, przepisów, czy jakiś nakazów wymaga wysiłku, a dziś ludzie dążą do przyjemności i uciekają od problemów.
- Kiedy chłopakowi nie chce się chodzić na randki ze swoją dziewczyną, to przecież nie z wygodnictwa czy permisywizmu. On jej po prostu nie kocha. Podobnie jeżeli katolikowi nie chce się chodzić na niedzielną Mszę, może powinien postawić sobie pytanie, czy przypadkiem wiara nie stała się w jego życiu czymś martwym.
|
Polecamy: |
« powrót
6 komentarzy
-
2009-04-13
kore
Ojcze Jacku, jak zwykle mądre i wyważone słowa. Serdecznie pozdrawiam...
Ojcze Jacku, jak zwykle mądre i wyważone słowa. Serdecznie pozdrawiam » -
2009-04-12
jot
jak dobrze przeczytać coś mądrego....
jak dobrze przeczytać coś mądrego. » -
2009-04-12
za
Ocena:



Tak, to prawda
Tak, to prawda słowa Ojca Jacka zawsze umacniają »














