Stacja I
Jezus wydany na śmierć
Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem (...), wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. Lecz on się obarczył naszym cierpieniem, on dźwigał nasze boleści. (Iz 53,3-4)
Panie, w tym miejscu adorujemy chwilę Twojego wyroku. Prosimy Cię za tymi, którzy czują się odrzuceni, odepchnięci, dotknięci ludzką niesprawiedliwością. Za tymi, których wyrzucono z domu, z pracy, za wszystkimi uchodźcami. Jezu, okaż miłosierdzie wszystkim pozbawionym wolności, odrzuconym. Ty sam przeżyłeś dramat, jaki ich spotyka, więc bądź ich siłą, pokojem i pocieszeniem.
Stacja II
Jezus bierze krzyż na swe ramiona
Jam mąż, co zaznał boleści, pod rózgą Jego gniewu (...). Zniszczył me ciało i skórę, połamał moje kości, otoczył mnie dokoła goryczą i mozołem (Lm 3,1.4-5)
Panie, prosimy za tymi, którym trudno jest przyjąć chorobę, czy to swoją, czy też najbliższych; za dotkniętymi cierpieniem, którego nie potrafią zrozumieć, za tymi, którzy odrzucają Twój krzyż, nie potrafią przyjąć go w swym życiu. Jezu, nasza modlitwa obejmuje też wszystkich wrogów krzyża - tych którzy go bezczeszczą i usuwają z miejsc publicznych. Niech słodkie drzewo krzyża przyniesie wszystkim ukojenie, nadzieję i Twoje nieskończone miłosierdzie.
Stacja III
Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem
Kiedy się chwieję, z radością się zbiegają, przeciwko mnie się schodzą obcy, których nie znałem, szarpią mnie bez przerwy, napastują i szydzą ze mnie, zgrzytając przeciw mnie zębami (Ps 35,15-16)
W tym miejscu, gdzie upadłeś na ziemię, prosimy Cię, Jezu, o wyzwolenie dla tych, których na ziemię powaliły nałogi, alkohol, narkotyki, hazard, pornografia czy jakikolwiek inne straszliwe zniewolenie. Nie mogą się z niego wyrwać, mimo że bardzo często mocno tego pragną. Ty znasz ich serca i ich biedę. Pomóż im, Jezu. Wierzymy, że Ty upadłeś, aby oni mogli powstać.
Stacja IV
Jezus spotyka swoją Matkę
Wszyscy zdążający drogą, przypatrzcie się, patrzcie, czy jest boleść podobna do tej, co mnie przytłacza? (Lm 1,12)
Panie, w tym miejscu, gdzie Twoje oczy spotkały się z oczami Matki, prosimy Cię za naszymi rodzinami. Okaż miłosierdzie skłóconym małżonkom i rozbitym rodzinom. Przyjdź ze swym pokojem szczególnie tam, gdzie dochodzi do przemocy, gdzie cierpią dzieci. Okaż swoje miłosierdzie także wspólnotom zakonnym osłabionym brakiem miłości czy prawdy. Przyjdź opatrzyć rany rozbicia, jakie cierpi Twoje Ciało – Kościół. W swej mądrości dopełnij dzieła pojednania.
Stacja V
Szymon Cyrenejczyk pomaga Jezusowi dźwigać krzyż.
Jestem bardzo bliski upadku i ból mój jest zawsze przy mnie. (...) Silni są ci, co bez powodu są mi przeciwni, i liczni, którzy mnie oszczerczo nienawidzą. (...) Nie opuszczaj mnie, Panie, mój Boże, nie bądź daleko ode mnie! Śpiesz mi na pomoc, Panie, zbawienie moje (Ps 38,18.20.22-23)
Panie Jezu, zwracamy się do Ciebie w tym miejscu, w którym byłeś tak osłabiony i samotny. Wejrzyj na tych wszystkich, których oszukano, pozostawiono samym sobie, zawiedziono ich nadzieję, a którzy teraz żyją w bólu osamotnienia i w rozgoryczeniu. Często cierpią, bo nie są w stanie przebaczyć. Bądź dla nich Cyrenejczykiem. Dotknij ich umęczonych serc, by mogli na nowo zacząć kochać.
Stacja VI
Weronika ociera twarz Jezusowi
Ukaż mi swą twarz, daj mi usłyszeć swój głos! Bo słodki jest twój głos i twarz pełna wdzięku (Pnp 2,14)
Przy tej stacji pragniemy Ci, Jezu, podziękować za „Weroniki” w naszym życiu. Chcemy wrócić pamięcią do tych ludzi, którzy w najtrudniejszych dla nas chwilach okazywali nam gesty na pozór małe – ale przecież wielkie. Którzy wbrew wszystkiemu i wszystkim widzieli naszą wartość i godność. Dodawaj sił Weronikom XXI wieku, daj i nam wrażliwe spojrzenie. Ulecz nas z myśli, że „to bez sensu... to nic nie da... nie warto... za późno”. Daj nam dobroć Weroniki, pozwól dostrzegać cierpiących dziś - bo jutro będzie już za późno.
Polecamy
W Jego ranach jest nasze zdrowie
Droga krzyżowa (br. Jacek Szymczak OP)
« powrót














