Polecamy
Dzieje Abrahama Wyrwikufla (cz. I)
JAN GRZEGORCZYK– Można powiedzieć, że w piciu osiągnąłem pełnoletniość. Piłem osiemnaście lat. Od piętnastego do trzydziestego trzeciego roku życia. Miałem trzech braci, wszyscy alkoholicy. Dwóch już nie żyje. Jeden usnął z papierosem i spłonął wraz z knajpą, którą prowadził. Na szczęście w nocy, gdy nie było ludzi. Drugi przed śmiercią podjął terapię, ale zmarł. Trzeci jest trzeźwym alkoholikiem.














