Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A

Polecamy

17.02.2010 08:11

Przypowieść o siedmiu grzechach głównych

KS. WIESŁAW FELSKI

Podczas wspólnego rozważania przypowieści o miłosiernym Ojcu zadałem pytanie: „Jaki grzech popełnił młodszy syn?”. Któryś z rezolutnych chłopaków zawołał: „Wszystkie!”.


Jak zwykle przygotowywałem dzieci do sakramentu spowiedzi podczas rekolekcji wielkopostnych. Przypowieść o synu marnotrawnym jest bardzo nośnym obrazem, dlatego wykorzystałem ją jako wstęp do kazania podczas nabożeństwa pokutnego. Chciałem na jej podstawie pokazać, z jak wielką miłością i tęsknotą czeka na nas Bóg w sakramencie pojednania. Nie należy zatem się bać spowiedzi, bo Ojciec Niebieski cieszy się z tego, że będzie mógł nas uzdrowić z grzechów. Podczas wspólnego rozważania przypowieści zadałem pytanie: „Jaki grzech popełnił młodszy syn?”. Któryś z rezolutnych chłopaków zawołał: „Wszystkie!”. Zaskoczyła mnie ta odpowiedź. Poprosiłem go, by wyjaśnił, co to znaczy „wszystkie”. On, nieco speszony, jednym tchem wymienił siedem grzechów głównych, pilnie uważając, aby nie pomylić kolejności. Dziś nie pamiętam, jak z tego wybrnąłem, ale wspomnienie na długo pozostało i zaowocowało poniższą medytacją o siedmiu grzechach głównych w przypowieści o synu marnotrawnym.

Pycha

Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich (Łk 15,12).

Jezus zaczyna przypowieść o dwóch synach, którzy pogubili się Ojcu, od wskazania na grzech pychy, w który popadł młodszy z nich. Zgodnie z hebrajskim zwyczajem najstarszy spadkobierca dziedziczy ojcowiznę, a młodsi mają prawo do rekompensaty pieniężnej. Taki podział dóbr był zatem normalną czynnością w ówczesnym porządku społecznym. Zdumiewające natomiast było domaganie się przez młodszego syna realizacji testamentu ojca jeszcze za jego życia. Obowiązkiem dzieci jest opiekowanie się swoimi rodzicami, kiedy będą w podeszłym wieku (por. Syr 3,12), a żądanie wysunięte przez syna z przypowieści wyraźnie wskazuje, że on nie ma najmniejszego zamiaru wywiązać się z niego. Nie interesuje go los ojca, ale na pierwszym miejscu, w centrum, w zaślepionym postrzeganiu życia, stawia swoje „ja”. Egoizm i myślenie tylko o sobie powodują, że nie próbuje się wczuć w to, jak takie słowa może odbierać ojciec. Słowa, które w swoim wydźwięku oznaczają jedno: „chcę, abyś już umarł, ponieważ pragnę jak najszybciej otrzymać swoją część majątku”.

Zaskakująca jest postawa ojca. Nie oburza się, nie dyskutuje, nie próbuje przekonać syna. Milczy i... dzieli majątek. Według tradycji rabinistycznej głupcem jest człowiek, który dzieli swoje dobra między dzieci przed śmiercią. W oczach sąsiadów, którzy widzą, co się dzieje w tamtej rodzinie, ojciec z przypowieści sam siebie upokarza. Spełniając żądanie syna, wystawia się na śmieszność w swoim środowisku. Przyjmując postawę uniżenia, chce ratować syna, którego opanował grzech pychy.

Chciwość

Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie (Łk 15,13).

„Trzeba wszystkiego spróbować” — taką zasadę wyznawał młodszy syn. Był spragniony wrażeń, a skoro teraz miał pieniądze, tym bardziej pragnął zakosztować przyjemności. To też rodzaj chciwości. Pierwszym jej objawem jest kumulowanie dóbr, najczęściej tych materialnych, dla siebie i tylko dla siebie. Co się kryje za takim zachowaniem? Głód miłości, poczucie pustki rekompensowane wrażeniem posiadania, iluzją bogactwa i wartości swojego życia. Każdy człowiek niesie w sercu pragnienie poczucia własnej godności. Kiedy nie odnajduje jej w sobie, łatwo poddaje się pokusie chciwego otaczania się tym, co zewnętrzne, by sobie samemu udowadniać, że jest wyjątkowym człowiekiem.

Rozrzutność również może być przejawem chciwości. „Jestem kimś wartościowym, ponieważ stać mnie na wiele rzeczy” — tak usprawiedliwia marnotrawienie majątku ojca młodszy syn. Wydaje pieniądze, bo jest chciwy doznań, głodny miłości. Nie może jej odnaleźć w sobie; nie potrafi kochać, gdyż jego serce jest zatrute pychą. Podobnie jak swego czasu król Salomon. On również stał się ofiarą pychy, poczucia własnej wielkości i wyjątkowości. Wydawał pieniądze na przepych, by w ten sposób nasycić wewnętrzną pustkę wynikającą z zatracenia zdolności kochania. Szukał wrażeń erotycznych, oddawał się rozpuście (por. 1 Krl 11). Roztrwonił bogactwo, które odziedziczył po swoim ojcu Dawidzie. Skutek był opłakany: po śmierci Salomona osłabione politycznie i gospodarczo królestwo Izraela zostaje podzielone.

Przejawem chciwości jest postawa konsumpcjonizmu, bezmyślnego nabywania, łudzenia się, że posiadanie może uzdrowić z wewnętrznego niepokoju. Pogoń za modą, za reklamą, za promowanym stylem życia. Człowiek chciwy bezwiednie wsłuchuje się w podszepty tych, którzy powodują jedynie rozczarowanie duchowe. Młodszy syn również się pogubił w tym względzie. Przestał słuchać ojca, przestał słuchać Jahwe i działał jedynie pod wpływem impulsów swojego spustoszonego przez pychę serca. W Księdze Przysłów czytamy: „nie dawaj mi bogactwa ni nędzy, żyw mnie chlebem niezbędnym, bym syty nie stał się niewiernym, nie rzekł: »A któż jest Pan?« lub z biedy nie począł kraść i imię mego Boga znieważać” (Prz 30,8–9).

Nieczystość

„Roztrwonił twój majątek z nierządnicami” (Łk 15,30).

Wprawdzie sam Jezus nie wspomina, że młodszy syn wydawał pieniądze na prostytutki, a taka insynuacja pochodzi jedynie z ust jego starszego brata, jednak można się domyślić, że tak było w rzeczywistości. Pogrążony w pysze, goniący za uciechami świata, prawdopodobnie również w sferze seksualności pogrążył się głęboko, tak jak to miało miejsce w przypadku wspomnianego króla Salomona. Seks jest wspaniałym darem, który otrzymaliśmy od Boga, ale staje się on źródłem radości i przynosi pozytywne owoce w życiu człowieka tylko wówczas, kiedy jest wyrazem miłości. Poza nią erotyka staje się straszliwą siłą wyniszczającą człowieka. Egoizm sprawia, że szuka się w seksie jedynie zewnętrznych wrażeń zmysłowych. Człowiek zniewolony erotyzmem pogrąża się coraz bardziej w namiętnościach. Eros, który ma wspomagać pogłębianie agape, ściąga taką osobę w przepaść thanatos.

Dawid, który nie potrafił opanować swojej żądzy, uwikłał się w romans z Batszebą (por. 2 Sm 11) i doświadczył tego, że sama namiętność prowadzi do destrukcji. Okrutną konsekwencją takiej postawy, brukającej miłość małżeńską, była śmierć Uriasza. W Biblii jest zapisana również inna historia, w której wyuzdanie i namiętność prowadzą do zniszczenia: to historia mieszkańców Sodomy i Gomory.


« powrót
1 | 2

Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

8 komentarzy

  • 2010-03-03
    corel

    Re: A grzechy Ojca...
    Nie można mówić,że morderca jest niewinny,bo go takim społeczeństwo uczyniło.Bóg nie popełnił... »
  • 2010-03-03
    Magda

    A grzechy Ojca...
    właśnie,a On jakie błędy wychowawcze popełnił i grzechy ,że wyszło tak jak wyszło?tego mi zawsze... »
  • 2010-03-01
    as

    Ocena:
    lepsza wykładnia 7 grzechów
    ... na przykładzie znanym od lat a w zupełnie niestandardowej interpretacji... mądre a... »

Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Ofiarowanie »
08.02.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Matka Boża z Kibeho »
07.02.2012

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

Może tylko pragnienie »
05.02.2012


 
Zmarł o. Melchior Łopiński OP
W szpitalu w Otwocku zmarł dzisiaj o. Melchior Łop... »
 
ACTA
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w j... »
 
komentarzy: 10
ocena:
Na chłopski rozum rzecz biorąc
Mniej martwiłbym się o wierzących i niepraktykując... »
 
komentarzy: 12