W tym roku po raz pierwszy będziemy obchodzić liturgiczne wspomnienie bł. Jana Pawła II. W ciągu roku, szczególnie w Polsce, jest wiele dni, w których przywołujemy postać Papieża z Polski, jednak wspomnienie liturgiczne powinno wprowadzać nas na płaszczyznę wiary.
Dzień Papieski w niedzielę poprzedzającą wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, dzień jego urodzin, dzień śmierci, rocznica święceń kapłańskich, a w niektórych diecezjach rocznica pobytu. To tylko niektóre dni, w których przywołujemy osobę Jana Pawła II i w których zwracamy uwagę na jakiś element jego posługi, czy nauczania. Wspomnienie liturgiczne bł. Jana Pawła II, wyznaczone na dzień inauguracji pontyfikatu Papieża Polaka, ma przede wszystkim wymiar religijny. Jest bowiem związane z kultem danego świętego (błogosławionego), z którego wynika przekonanie, że może on wstawiać się za wiernymi u Boga, jest naszym orędownikiem.
W przypadku Jana Pawła II ten aspekt kultu jego osoby jest niezwykle żywy. Wciąż powstają książki opisujące nie tylko spektakularne cuda, ale różnego rodzaju łaski jakich doświadczają ludzie modlący się do Boga za pośrednictwem Jana Pawła II, np. pomyślne zdanie egzaminu, znalezienie pracy, czy pogodzenie się rodziców i odstąpienie od procedury rozwodowej. Zapewne bez trudu w naszym otoczeniu możemy wskazać ludzi, których znamy osobiście, albo o których słyszeliśmy od znajomych, którzy takie łaski wyprosili. Kilka dni temu dowiedziałem się o znajomym małżeństwie, które przez lata bezskutecznie starało się o dziecko. Modlili się też o to do Boga, a przed beatyfikacją Jana Pawła II za jego pośrednictwem. Postanowili nawet w tej intencji pojechać do Rzymu na beatyfikację, kupili nawet bilety. I wówczas Bóg wysłuchał ich próśb, w końcu poczęli dziecko.
W tej i podobnych historiach warto uświadomić sobie rolę bł. Jana Pawła jako orędownika naszych spraw. Bóg wybiera pewne osoby, które w sposób szczególny obdarza łaskami, a one odpowiadając na to Boże działanie nawiązują z Nim szczególną relację. Właśnie dzięki tej relacji, bliskości Boga, osoby takie mogą szczególnie dużo wyprosić u Boga. W historii zbawienia mamy liczne przykłady takich osób, np. Mojżesza czy proroków. Współcześnie niewątpliwie taką osobą jest Jan Paweł II. Celowo piszę „jest”, a nie „był”, gdyż dla nas, ludzi wierzących, śmierć nie jest końcem, lecz początkiem nowego życia. Co więcej, człowiek święty, a za takiego uważamy Karola Wojtyłę, a Kościół to przekonanie potwierdził ogłaszając go błogosławionym, uczestniczy świętości Boga.
Nauczyciel wiary
Warto sobie uświadomić, że z kultem świętych związane są pewne niebezpieczeństwa, przede wszystkim zastępowanie danym świętym Boga. Prawdziwy kult świętych w Kościele wyraża się w oddawaniu czci, naśladowaniu ich wiary i miłości i zwracaniu się do nich o pomoc i wstawiennictwo. Jednak nie wolno nam zatrzymywać się na osobie świętego, lecz zawsze mieć świadomość, że jest on pośrednikiem, który ma nas prowadzić do Boga. Dlatego w czasie liturgii nie modlimy się bezpośrednio do świętych, ponieważ oni sami z siebie nic uczynić nie mogą, ale przez wstawiennictwo świętych do Boga. Stąd w tekstach liturgii brewiarzowej, opracowanej przez Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów na dzień wspomnienia Jana Pawła II znajduje się następująca modlitwa: „Boże, bogaty w miłosierdzie, z Twojej woli błogosławiony Jan Paweł II, papież, kierował całym Kościołem, spraw, prosimy, abyśmy dzięki jego nauczaniu z ufnością otworzyli nasze serca na działanie zbawczej łaski Chrystusa, jedynego Odkupiciela człowieka. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków”. Modlitwa ta wskazuje na zasadniczy aspekt liturgicznego wspomnienia danego świętego: otwieranie nas na Boga. Nie przypadkiem czytanie w brewiarzu na dzień wspomnienia Jana Pawła II to fragment jego homilii wygłoszonej w dniu inauguracji pontyfikatu. Papież wzywa w niej: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”.
Wspominając Jana Pawła II 22 października możemy zwracać się do niego nie tylko jako orędownika naszych spraw u Boga, powinniśmy także naśladować jego życie, w którym prowadził nas do Boga, a przez to sami kroczyć drogą świętości.













