Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A

Polecamy

28.11.2011 00:25

Po co są roraty?


Już od rana stawiamy się wobec innych w zdrowy sposób, że – inni to nie jest konkurencja, nie wrogowie, nie obcy. To są bracia i siostry – mówi o. Błażej Matusiak OP.


Zaczynamy nasz Adwent, zaczynamy nasze roraty, zaczynamy czuwać. Ten Adwent i te roraty to jest droga - droga do przejścia, dobra droga. Dobra droga to jest taka, o której wiemy gdzie ma początek, gdzie ma koniec, wiemy jak jest długa, wiemy jak mierzyć nasze siły, którędy iść. Dobra droga, przetarty szlak – rok w rok nią chodzimy. I dochodzimy do celu. Ten pierwszy, najbliższy cel, to jest świętowanie, Boże Narodzenie. Tak się przygotować przez Adwent, żeby zobaczyć Chrystusa obecnego wśród nas. Zobaczyć, ucieszyć się i tą radością się przełamać jak z opłatkiem – z najbliższymi, z dalszymi, przy stole i potem, w dalszej drodze, która też następuje. 


Hejnał - Dawid Kusz OP - Pieśń o nadziei | Pieśni adwentowe

Ta droga nasza jest naznaczona też dalszym celem. To jest to przygotowanie do wiecznego życia. To jest ta dobra, pogodna, spokojna myśl o przemijaniu świata, o naszej własnej śmierci. Dobre, spokojne myślenie o tym wszystkim. Takie, które nie odkłada ważnych spraw na później, jest w stanie się z tym wszystkim zmierzyć, zobaczyć siebie teraz, w takim stanie, w jakim jestem: siebie wobec choroby, wobec cierpienia, wobec śmierci, wobec umierania, a przede wszystkim – wobec wiecznego życia i wobec tego, na co czekamy – obyśmy czekali! – tego przyjścia, powtórnego przyjścia Chrystusa w chwale. Nawzajem się zagrzewamy do tego czekania. I dobra droga to jest także taka, na której potrafimy się na chwilę zatrzymać, nabrać sił, ta droga, w której tych sił nam nie braknie.

Dlatego roraty. Dlatego czuwanie. Ciemność i światło.

Już od rana karmimy się Bożym słowem. Już od rana stawiamy się wobec innych właśnie w taki zdrowy, dobry, piękny sposób, że – inni to nie jest konkurencja, to nie są wrogowie, to nie są obcy. To są bracia i siostry: razem przyjmujemy Najświętszy Sakrament, razem jesteśmy w Komunii z Chrystusem.

Długa droga, droga zrozumienia, droga przyjmowania Bożego słowa. To dobrze. I to ciągle sobie musimy przypominać, że to jest droga do przejścia: nie wszystko na raz, ale wszystko po kolei. I dlatego bardzo dobrym postanowieniem na Adwent jest to, żeby codziennie karmić się Bożym słowem. I czemu nie: tak codziennie tutaj, rano, na roratach. 

Fragment homilii o. Błażeja Matusiaka wygłoszonej w kościele św, Jacka w Warszawie na Freta w 2010 r.  


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »
 
komentarzy: 1