Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A

„W drodze”

23.05.2009 18:54

Stacja obsługi sakramentalnej

Indeks z obecnościami można kupić za 100 zł u ministranta, podpis księdza podrobić, zajęcia w kościele przespać, ale przejść obojętnie obok bierzmowania nie sposób. Sakrament dojrzałości chrześcijańskiej rozpala do czerwoności fora internetowe. „Poszłam, bo mama obiecała nowy komputer”, „nawróciłem się, bo trzeba było chodzić na każdą mszę świętą”, „nie wierzę, ale papierek przyda się do ślubu kościelnego”.


Portal „Antidotum”. Pisze Maluczka: „Normalnie paranoja, chodzimy z karteczkami na każdą mszę i zbieramy jakieś bzdurne podpisy. Nasz ksiądz gada, że chcą nas nauczyć odpowiedzialności. Śmiać mi się chce, bo w drugiej parafii w moim mieście dali karteczki do podpisania, że zostanie się dziewicą/prawiczkiem do ślubu”.

Indeksy albo inaczej dzienniczki do bierzmowania to książeczki, w których gimnazjaliści zbierają podpisy księdza w czasie nabożeństw i zajęć w parafii. – W Archidiecezji Poznańskiej dzienniczki nie są obowiązkowe, ale pomagają, szczególnie w dużych parafiach nawiązać kontakt księdza z uczniem – mówi ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik prasowy kurii.

Bierzmowanie to sakrament umocnienia wiary, przyjęcia Ducha Świętego. Nazwa wzięła się od staropolskiego słowa „bierzmo” – belki podtrzymującej drewniany strop. Bierzmowanie podtrzymuje chrześcijanina. Statystyka? Oficjalnej nie ma. Nieoficjalna – 80 proc. gimnazjalistów przystępuje do sakramentu.

Przygotowanie do bierzmowania trwa trzy lata, przez całe gimnazjum. Jest uzupełnieniem szkolnej katechezy. Zajęcia odbywają się w kościele lub salach parafialnych. Uczniowie spotykają się z księdzem raz, dwa, trzy albo cztery razy w miesiącu. Oprócz tego czekają ich nabożeństwa majowe, czerwcowe, drogi krzyżowe, roraty, gorzkie żale, spowiedź „pierwszopiątkowa”…

Dzienniczki są kontrowersyjne. To zdanie księża odmieniają na sto tysięcy sposobów, gdy wypytuję ich o przygotowanie do bierzmowania. Mają poczucie, że wpisywanie, ile razy było się na roratach, na majowym, u spowiedzi, na drodze krzyżowej, na mszy adwentowej jest trochę niepoważne. Ale innego sposobu nie widzą. Proboszcz przed biskupem mówi, że młodzież jest godna sakramentu. Obiecuje: „Tak, przygotowałem ich solidnie, są gotowi. Robiłem wszystko, co w mojej mocy”. Chce spać spokojnie. Chce mieć pewność. Daje ją dzienniczek. Czyżby?

Ksiądz nr 1: – Wykryliśmy kiedyś, że za pięć złotych uczniowie dali koledze dzienniczek do podpisania.

Ksiądz nr 2: – W dzienniczku podpisany był ksiądz, który nie żył od czterech miesięcy.

Ksiądz nr 3: – Kiedyś dostałem od chłopaka dzienniczek z moimi podpisami od spowiedzi. Dobrze widziałem, że to nie moją ręką robione. Odbite na szybie albo przerysowane.

Dzwonię do dziesięciu losowo wybranych księży. Dziewięciu twierdzi, że ma dosyć dzienniczków i ich wiecznie kombinujących właścicieli. Jeden, że u niego w parafii przygotowania do bierzmowania są wzorowe, a kandydaci pobożni. – Dzienniczki są kontrowersyjne – przyznaje proboszcz z podpoznańskiej Mosiny. – Ale wsiądą potem z muzułmaninem albo żydem do pociągu Poznań – Wrocław; on im będzie wyjaśniał, dywanik rozłoży, a oni nie będą wiedzieli, jakie mają zasady – tłumaczy. Chętnie by zrezygnował z podpisywania karteczek, szukania w konfesjonale okularów i długopisu, wystawiania ręki, ale dzięki temu młody człowiek przynajmniej parę razy w życiu idzie do spowiedzi.

Ojciec Leonard Bielecki, franciszkanin z Poznania, nie stosuje dzienniczków, ale rozumie ich sens. – Mógłby nauczyciel uczniów nie sprawdzać. Nie róbmy sprawdzianów. Sprawdźmy dziecko na maturze.

Agga: – Moja mama nie wierzy, ale powiedziała, że albo pójdę do bierzmowania, albo nie pojadę do siostry do Anglii. Z Agga rozmawiam przez Skype’a.
– Mama chodzi do kościoła, jak ktoś umrze, i twierdzi, że jest bardzo religijna i że na tym polega wiara, że jak trwoga, to do Boga.

– A ty co o tym sądzisz?

– Szanuję wierzących, ale to dla mnie fikcja.

– A nie uważasz, że przyjęcie darów Ducha Świętego z twoim podejściem to świętokradztwo? Że obrażasz kolegów i koleżanki, które chcą przyjąć Ducha Świętego? I samego Ducha Świętego?

– A uważa pan, że jak ksiądz ma dziecko, to jest w porządku?

(…)

Pytam moich młodych znajomych w Skorzewie, czego oczekiwaliby od przygotowania do bierzmowania. Spotykamy się przy strumieniu. Tu przychodzą na papierosa. Tędy chodzą codziennie do gimnazjum.
– Dużo jest takiej suchej wiedzy – mówi wyrośnięty brunet. – Ksiądz zakłada, że wszyscy są wierzący. A ludzi przede wszystkim interesuje, czy Bóg istnieje, a nie kto jest szafarzem sakramentu małżeństwa.
– To może ci, którzy nie wierzą, niech nie idą do bierzmowania? – podpuszczam ich.
– U mnie – włącza się kolega bruneta – babcia dostałaby zawału.
– A do wojska też byś poszedł, żeby babcia nie dostała zawału?
Patrzy zdziwiony. Może jeszcze nie było na zajęciach, że „przez bierzmowanie stajemy się żołnierzami Chrystusa gotowymi bronić wiarę, gdy ta znajdzie się w zagrożeniu”. Punkt 52 z listy pojęć egzaminacyjnych.
W Koninie, przed farą, dostaję wyczerpujące instrukcje na temat: jak ominąć podpisy, pieczątki i zaświadczenia. Trzech gimnazjalistów bez ogródek mówi, że za 100 zł można kupić wypełniony dzienniczek od ministranta. Od 20 zł do 50 zł kosztuje przyłożenie pieczęci parafialnej w odpowiednie miejsce w dzienniczku. Też przez ministranta. Najtaniej jest jednak samemu wyrobić sobie pieczątkę parafii i podpisywać się za księdza. Tego dowiaduję się od dwóch dziewczyn.
Ksiądz z fary: – Coś takiego zawsze może się zdarzyć.
– A jak ksiądz ocenia ogólne zaangażowanie młodzieży?
Ksiądz długo wzdycha. Rozmowa skończona

Całość artykułu "Robotnicy, niewolnicy" Piotra Miedzianowskiego można przeczytać w majowym numerze miesięcznika „W drodze”

Źródło: „W drodze” 5 (429) 2009


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »