Po wezwaniu: "Ojcze nasz, któryś jest w niebie", zaczynają się prośby. Tak jak Jezus nas nauczył, powtarzamy pierwszą z nich, z którą zwracamy się do Ojca: "Święć się Imię Twoje".
Czy w ogóle znamy Jego Imię? Mojżesz, gdy Pan kazał mu wyprowadzić swój naród z ziemi egipskiej, z domu niewoli i zaprowadzić do ziemi obiecanej, powiedział: Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mnie do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, cóż mam im powiedzieć? Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: "JESTEM, KTÓRY JESTEM".
JESTEM - cóż za tajemnicze słowo. I atmosfera, w której to imię zostało przekazane: zanim Mojżesz zadał pytanie, widział płonący krzew, usłyszał słowa: "Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą" (WJ 3,5).
Chciałbym przypomnieć nam wszystkim tę modlitwę, którą nazywamy "adoracją" i zachęcić do niej. Przyjdź na adorację, żeby od swoich ust przekazać pocałunek Temu, który jest blisko i który czeka. Bo nie tylko ludzie pożądają Boga. Także Bóg pożąda człowieka, pragnie jego obecności.















