Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A

Artykuły opisane tagiem: "Dominik Jurczak"


Blogi

23.10.2009 | Powrót?

We wtorek szef Kongregacji Nauki Wiary – kard. William Levada – oświadczył, że papież nosi się z zamiarem ustanowienia ordynariatów personalnych dla tych spośród anglikanów, którzy rozważają przyłączenie się do Kościoła katolickiego, „którzy pragną wejść w pełni widzialną komunię”. Pomysł Benedykta XVI, jak głosi komunikat Stolicy Apostolskiej, jest odpowiedzią na prośby samych anglikanów. Dobrym tego przykładem są dwaj biskupi – z Ebbsfleet oraz z Richborough – którzy już w ubiegłym roku, z własnej inicjatywy (o czym mówią otwarcie) rozpoczęli konsultacje z Kongregacją.

... więcej »
27.10.2009 | Bartymeusz
Różne są rodzaje ślepoty. Nie trzeba być ślepym fizycznie, by nie dostrzegać pewnych przestrzeni. Wręcz przeciwnie, można mieć „sokoli wzrok”, a jednak nie zauważać, że w nas samych i w otaczającym nas świecie istnieje jakieś zakłamanie. Jeśli dokonuje się to bez udziału świadomości, tragiczne to i smutne, lecz sprawa przynajmniej jest prosta. Gorzej, jeśli ślepota dotyka sfery woli, kiedy poprzedza ją nasze przyzwolenie… ... więcej »
01.11.2009 | Akcja ZNICZ

Ostatnio w jednej z klas gimnazjum przeprowadziłem niezapowiedziany sprawdzian. Wiadomo, nic przyjemnego (zarówno dla uczniów, jak i dla nauczyciela). Tematem był Dekalog. O ile odtworzenie kolejnych przykazań nie nastręczało większych trudności, o tyle pojawiły się pewne problemy przy ich interpretacji… Należało między innymi wyjaśnić, o czym mówi trzecie przykazanie. Odpowiedzi otrzymałem różne. Jedna z nich wydała mi się jednak znamienna dla dzisiejszych czasów: „o ważnych świętach, na przykład, Dzień Ojca, Dzień Matki, Wszystkich Świętych”.

... więcej »
04.11.2009 | Krwiobieg miłości
„Nadprzyrodzony krwiobieg miłości”. Spokojnie! Nie mam na myśli listu biskupów sprzed dwóch lat, podejmującego tematykę przeszczepiania narządów. Chodzi mi raczej o modlitwę za zmarłych. Jest w niej coś niezwykłego i urzekającego. Przypomina ona, że jako Kościół jesteśmy jednym Ciałem, że do Pana idziemy razem, że zwyczajnie potrzebujemy siebie nawzajem… I nie ma w tym stwierdzeniu krzty przesady, choć brzmi ono paradoksalnie: zmarli potrzebują naszej modlitwy, a my ich. ... więcej »
05.11.2009 | Krzyż europejski

Orzeczenie Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, nakazujące władzom Włoch usunięcie krzyży ze szkół, przekroczyło asymptotę elementarnej przyzwoitości. Problem w tym, że konsekwencji tak karkołomnej decyzji nie poniesie bezosobowy „układ współrzędnych”, ale my – obywatele zjednoczonej Europy. Być może nie jest już ona chrześcijańska, lecz wciąż posiada chrześcijańskie korzenie. Tych, na szczęście, decyzją Trybunału tak łatwo usunąć się nie da… Małe to jednak pocieszenie. Bądźmy realistami: to, czego jesteśmy świadkami, to zmierzch kultury chrześcijańskiej, która pod szyldem tolerancji wkracza w przestrzeń agresywnego sekularyzmu. Najgorsze, iż tolerancja ta sprzeniewierza się sobie samej.

... więcej »
15.11.2009 | Paruzja

Stosowane do paruzji określenia „drugie” lub „powtórne” przyjście Chrystusa są – zdaniem Karla Rahnera – niefortunne i zwodzące. Paruzja nie jest czymś, co ma się wydarzyć po raz drugi, nie stanowi „powtórki z rozrywki”. Przeciwnie, to dopełnienie wydarzenia Chrystusa: Jego wcielenia, śmierci i zmartwychwstania, to pełne objawienie się Jego chwały. Już trwa „ostateczna godzina” (1 J 2,18), już żyjemy w czasach ostatecznych…

... więcej »
25.11.2009 | Prawdziwe zapasy

Dokładnie piętnaście lat temu – 25 listopada 1994 roku – Yves Marie Congar został mianowany kardynałem. Niby nic szczególnego, a jednak… Paradoks polegał na tym, że czterdzieści lat wcześniej nałożono na niego zakaz publikowania, zabroniono prowadzenia wykładów i spotkań duszpasterskich. Dlaczego? Bo stał się niewygodny. Nie bał się nazywać prawdy głośno – „po imieniu”, nie wahał się jej szukać. Ta najwyraźniej, nawet dla niektórych „ludzi Kościoła”, była nazbyt kłopotliwa… Dla dominikanina to sytuacja zabójcza – jeśli bowiem studiuje, to z pasji do Prawdy; jeśli kontempluje, to dlatego, by przekazać jej owoce innym. Dominikanów kształtuje misja: contemplari et contemplata aliis tradere… Congar wytrwał pomimo, oględnie mówiąc, trudno zrozumiałych decyzji przełożonych. Tak, nie da się ukryć, w jego dziennikach z tamtego okresu czuć gorycz! Równocześnie jednak odsłania się wielkość: wierność Panu w Jego Kościele. Nie poddał się, do końca wierzył, że Prawda zwycięży. I zwyciężyła. Zaprawiony w ten sposób, przechodząc tak głębokie wody, mógł stać się jednym z filarów Vaticanum II.

... więcej »
22.11.2009 | Ociosywać Prawdę
Przesłuchanie w pretorium miało ostatecznie rozwiać wszelkie wątpliwości. Na proste pytanie – „czy Ty jesteś królem Judejczyków?” (J 18,33) – Piłat oczekiwał równie prostej odpowiedzi. Okazało się jednak, że prawda sięga dużo głębiej, niż to z pozoru się wydaje; ma więcej odcieni niż zwyczajne „tak” lub „nie”. Odpowiedź Jezusa, wbrew pierwszym odczuciom, nie była li tylko gierką słowną. „Moje Królestwo nie jest z tego świata” – stanowiło najszczerszą prawdę, której Piłat się nie spodziewał, której nie mógł z początku uchwycić. Gdyby za pierwszym razem usłyszał Jezusowe: „tak, jestem królem”, z pewnością słowa te zinterpretowałby po swojemu. Oczekiwał prostej i krótkiej reakcji, w zamian tymczasem otrzymał przeszywające go pytanie o prawdę – nie taką w ogólności, lecz odniesioną do własnego życia. ... więcej »
29.11.2009 | Marana tha!

Przez długi czas intrygowało mnie, dlaczego autor Listu do Hebrajczyków zachęca, by wiarę przełożonych, którzy „głosili nam słowo Boże”, naśladować nie tak po prostu, lecz „rozpamiętując koniec ich życia” (por. Hbr 13,7). Czy wymaganie to nie jest zbyteczne? Bynajmniej. Starość bowiem mówi wiele o człowieku i jego życiu. Czasami nawet zbyt wiele. W ostatnich chwilach nie sposób oszukiwać. Pozostając uzależnionym od dobrej woli i pomocy innych, kiedy zaczyna brakować pełni świadomości, wówczas czarno na białym wychodzi, czym człowiek żył przez wszystkie lata, jak wypełniał swoje życie oraz powołanie. Gdy jest się młodym, pełnym sił i perspektyw, wtedy próbować można „coś” zagrać, da się jeszcze zmanipulować innych lub, co gorsza, siebie samego. W starości jest już często zbyt późno…

... więcej »
03.12.2009 | Miłość zamiast rózgi

O tym, że Santa Claus ze św. Mikołajem ma niewiele wspólnego, nikogo przekonywać chyba nie trzeba. Kto ma wątpliwości niech spojrzy na reklamy czy opakowania produktów w sklepach … Wiele już na ten temat napisano, niejedną audycję niniejszej kwestii poświęcono, jednak, mimo to, komercja wydaje się być silniejsza. Podobnie zresztą jak przyzwyczajenia, te ponoć stanowią drugą naturą człowieka – consuetudo altera natura. Niewątpliwie łatwiej przyzwyczaić oko do sympatycznego starszego pana w białej brodzie, z niczego sobie brzuszkiem, który nie wymaga za wiele, a który zajmuje się rozdawaniem prezentów. Taki „Mikołaj” jest nieszkodliwy i – co chyba w całym współczesnym kontekście najważniejsze – religijnie obojętny.

... więcej »
07.12.2009 | Adwentowe ekstazy

Adwent to czas uwrażliwiania swego serca na rodzące się w milczeniu Słowo Boga, spulchniania rosą Ducha jego gleby – wszelkich grud, dolin i pagórków; to pora prostowania wszystkiego, co wyboiste, wypełniania dziur, tak by po drogach naszego życia mógł przyjść Mesjasz…

... więcej »
12.12.2009 | O wielkości codzienności

Dramatycznie brzmią pytania skierowane do Jana Poprzednika: „co mamy zrobić?” (Łk 3,10) Okazuje się, że w zasadzie nic nadzwyczajnego. Kto ma wiele, „niech się podzieli z tym, który nie ma”, kto kieruje się chęcią zysku, dopuszcza się różnego rodzaju nadużyć, „niech niczego więcej nie robi niż to, co jest nakazane”, kto szuka okazji do nieuczciwości – choćby ta nadarzała się sama – niech nie idzie na łatwiznę… Listę Jana Chrzciciela należy, rzecz jasna, inkulturować i aktualizować, bo Adwent to czas przyglądania się temu, co blokuje moją relację z Panem, co przeszkadza we wzajemnym spotkaniu się. Taką diagnozę oczywiście każdy nie tylko może, ale i powinien wystawić sobie sam.

... więcej »
16.12.2009 | Adwentowy rachunek sumienia

„Człowiek posłany przez Boga” (J 1,6) – Jan Poprzednik, który przygotowywał drogę Panu (por. Łk 7,27), jest nie tylko dobrym świętym na czas Adwentu; jego życie to także doskonały „rachunek sumienia” oraz przykład do naśladowania dla wszystkich duchownych. Warto o nim wspomnieć przy okazji obchodzonego w Kościele Roku Kapłańskiego, który w zamyśle Benedykta XVI ma się przyczynić do „odnowy wszystkich kapłanów na rzecz silniejszego i bardziej wyrazistego świadectwa ewangelicznego we współczesnym świecie”.

... więcej »
20.12.2009 | Nawiedzenie

Odwiedziny Maryi u Elżbiety to jedno z najbardziej zaskakujących spotkań w historii ludzkości. Dlaczego? Bo obie znajdowały się w stanie błogosławionym, choć pierwsza była dziewicą, druga zaś „posuniętą w latach” (Łk 1,7) i cierpiącą na niepłodność kobietą. „Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37). Spotkanie Maryi z Elżbietą to również, a może przede wszystkim, przedziwne spotkanie ich synów – Mesjasza z Janem Poprzednikiem. Kolejny „dowód”, że to, co trudne do ogarnięcia ludzkim umysłem, w Bożej przestrzeni staje się możliwe. Nawiedzenie, napełnianie się Duchem Świętym, także to dokonujące się w naszym życiu, zawsze porusza (por. Łk 1,41), nieustannie pełne jest Bożych paradoksów…

... więcej »
25.12.2009 | Na Boże Narodzenie

Boże Narodzenie to uroczystość Stwórcy zakochanego do granic możliwości w swoim stworzeniu, to przypomnienie, że „dlatego Słowo Boże stało się człowiekiem, a Syn Boży Synem człowieczym, żeby człowiek łącząc się ze Słowem i przyjmując przybranie, stał się synem Bożym” (św. Ireneusz).

... więcej »
31.12.2009 | Początek końca
Koniec roku i początek nowego to doskonała okazja, by z wdzięcznością spojrzeć na własne życie, by uświadomić sobie, jak wiele się w tym czasie wydarzyło. Z pewnością były momenty trudne, lecz również wzniosłe i piękne; towarzyszyły nam zarówno wzloty jak i upadki. Nie to jest jednak najistotniejsze. Najważniejsze, by doświadczyć Jego wierności, by dostrzec, że On JEST, że jest Emmanuelem. „Jeżeliśmy bowiem z Nim współumarli, wespół z Nim i żyć będziemy. Jeśli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy. Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze. Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć siebie samego” (2 Tm 2,11-13). ... więcej »
10.01.2010 | Rewelacja

Chrzest Jezusa w Jordanie jest najpełniejszym wypowiedzeniem imienia Bożego, jest objawieniem tajemnicy całej Trójcy Świętej. Głosu, jaki rozległ się z nieba, nie da się bowiem zrównać z informacją, do jakiej jesteśmy dziś przyzwyczajeni. Nie był on jedynie newsem. „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” stanowiło jedyną w swoim rodzaju rewelację, czyli odsłonięcie tego, co dotychczas pozostawało zakryte i niezrozumiałe, tego, kim Bóg jest. A On jest Miłością (1 J 4,16). Może dlatego tak trudno komentować to wydarzenie, bo Trójcy nie da się opanować wyłącznie rozumem. Trójcą trzeba żyć, trzeba jej doświadczać, tak jak doświadcza się miłości…

... więcej »
05.01.2010 | Blask Prawdy

Tendencje wypychania nawet spraw ważnych poza margines towarzyszyły ludzkości, a więc nie dotyczy to wyłącznie chrześcijan, niemal w każdym czasie. Dla przykładu można prześledzić historię starożytnej Cyprianowej formuły: „poza Kościołem nie ma zbawienia” (nulla salus extra Ecclesiam), by przekonać się, jak stopniowo, w imię godnego podziwu strzeżenia Prawdy, nabierała ona odmiennego znaczenia. W konsekwencji okazywało się, że nie zawsze chodziło o Prawdę, lecz o sposób jej artykułowania. Sprawa niewątpliwie bardzo istotna, ale czy najważniejsza?

... więcej »
13.01.2010 | Na zdrowie

„Oby tylko zdrówko było!” – to podczas kolędy chyba najczęściej powtarzane sformułowanie. Niektórzy jednak, a jest ich wcale niemało, dodają: „bo to najważniejsze!”. Niewątpliwie, Mistrz z Czarnolasu z takiego obrotu sprawy byłby zadowolony. Jego fraszka wychwalająca „szlachetne zdrowie” odniosła triumf, przynajmniej dydaktyczny, „że nic nad zdrowie ani lepszego, ani droższego”. Choć szanuję i cenię Kochanowskiego, to jednak nie mogę się z nim – a także ze wszystkimi wypowiadającymi podobne opinie – tak łatwo zgodzić. Czy aby na pewno „tylko zdrówko” było najważniejsze?

... więcej »
17.01.2010 | Antysemityzm i Izajasz

Dziś, w Dniu Judaizmu w Kościele katolickim, dwa przykłady ze szkolnego podwórka. Na wszelki wypadek wyjaśnię, że oba sprawdziany były zapowiadane i to z tygodniowym wyprzedzeniem…

... więcej »
18.01.2010 | UWAGA: ksiądz po kolędzie!

Obiecałem kilka refleksji na temat wizyt duszpasterskich, popularnie zwanych kolędą. Na wstępie zaznaczę, że nie roszczę sobie pretensji, by zagadnienie wyczerpać. Trudno bowiem za jednym zamachem (czytaj: wpisem) wnikliwie potraktować temat, który, jak przypuszczam, doczekał się co najmniej kilku opracowań naukowych. Będą to zatem impresje, i to impresje prezbitera z kilkumiesięcznym stażem, mającego pełną świadomość, że w innych częściach kraju, w innych parafiach, kolęda może wyglądać – i pewnie wygląda – zupełnie inaczej…

... więcej »
25.01.2010 | Niech wieje

To naprawdę zadziwiające, że Pan nie tylko potrafi, lecz także że chce działać przez naczynia gliniane (por. 2 Kor 4,7). Przybyło nas na kapitułę czterdziestu sześciu – z innym doświadczeniem i temperamentem, oceniający sprawy Kościoła i świata z różnej perspektywy, mających odmienne rozwiązania i sugestie…

... więcej »
30.01.2010 | Okiem kapitulanta

Habemus novum priorem provincialem… Dziś obraz zamiast słowa.

... więcej »
07.02.2010 | Boży dystans

Cudowna jest Ewangelia dzisiejszej niedzieli. Daje nie tylko szerokie możliwości interpretacyjne, lecz przede wszystkim pozwala odkryć, że Pan w najróżniejszych sytuacjach życiowych – bez względu na to, co i jak odczuwamy – zawsze jest blisko człowieka. By się o tym przekonać, nie wystarczy „wiedzieć”, trzeba, jak w przypadku Szymona, decyzji na ponowny połów, nawet jeśli nasze przeświadczenie czy doświadczenie życiowe podpowiadałyby coś innego. Z przestrzenią Jego obecności jest bowiem tak, że ona zawsze przekracza zdolność ludzkiej percepcji… Może dlatego tak trudno usłyszeć, zrozumieć i wypowiedzieć Jego (po)wołanie…

... więcej »
14.02.2010 | Przedpoście

W tym roku Pan zafundował mi swoistego rodzaju „przedpoście”, choć okres ten – po rewizji kalendarza liturgicznego w 1969 roku, dla uwypuklenia Wielkiego Postu – został wymazany z roku kościelnego. Niestety, mój komputer odmówił posłuszeństwa i to na tyle, że w jednej chwili (na co najmniej dwa tygodnie) znalazłem się bez codziennego narzędzia pracy: bez notatek, zapisków, korespondencji, stałego dostępu do Internetu, etc. Ciekawe doświadczenie, zwłaszcza, gdy trzeba zmagać się z własnymi przyzwyczajeniami. Okazało się także, że sprawy, jak dotąd uznawane za palące, mogą spokojnie poczekać.

... więcej »
16.02.2010 | Kościół odprawia pokutę

W ostatnich dniach bombardowani jesteśmy informacjami – czy to z Irlandii, czy z Niemiec – dotyczącymi molestowania seksualnego, jakiego, w sposób przewrotny i odrażający, dopuszczali się „ludzie Kościoła”. Niewątpliwie są to sprawy bolesne, o których nie sposób pisać bez emocji, które pewnie – by przypomnieć prawdę o skutkach grzechu pierworodnego – nie zamykają się granicach dwóch lokalnych Kościołów, które jednak domagają się jasnego stanowiska: potępienia zła przy jednoczesnym ocaleniu człowieka. Prawda bowiem musi być wypowiedziana w miłości – veritas in caritate (Ef 4,15) – inaczej przeradza się w mniej lub bardziej zakamuflowaną ideologię, której ostrze może ranić równie mocno, jak i głęboko.

... więcej »
26.02.2010 | Fuga mundi

Współczesny człowiek – zdaje się, jak nigdy wcześniej – panicznie poszukuje miejsc, w których będzie mógł spotkać się zwłaszcza ze sobą. Nie wystarcza już szybka i sprawna komunikacja, wysiadają komunikatory i inne modne gadżety, gdyż w gąszczu informacji niezmiernie łatwo zagubić sens istnienia, tego, co rzeczywiście nas konstytuuje. Cóż z tego, że na bieżąco syceni jesteśmy wiadomościami o wydarzeniach, na które tak naprawdę wpływu nie mamy, które jednak spędzają nam sen z powiek. Jak wiele „trawimy” ich każdego dnia! Starczy drobny rachunek sumienia.

... więcej »
13.03.2010 | Strąki

Przypowieść o synu marnotrawnym, czy raczej – jak nie bez przyczyny podkreślają inni – opowieść o miłosiernym Ojcu, stanowi niezwykłą, a zarazem odsłaniającą prawdziwe motywy i sens nawrócenia, narrację. To opis powrotu do Boga, to znaczy taki, który definitywnie dotyka życia człowieka, który w całości odnosi się do jego doczesności. I nie chodzi tu bynajmniej o jednorazową decyzję na zwrócenie swej twarzy ku Ojcu (choć to z pewnością wymaga odwagi), lecz o nieustanne rzucanie się w Jego ramiona. Bo miłość zawsze pociąga, mimo, że u jej początku często leży wykrzywiona i wyrachowana jej forma: nasz ludzki egoizm.

... więcej »

OPe-racja
Dominik Jurczak OP

Strąki »
13.03.2010

Sakrich Goad
Marek Kosacz OP

Dom Ojca »
12.03.2010

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Dlaczego ja płaczę? »
12.03.2010


 
Zmarł najstarszy polski dominikanin o. Joachim Badeni [WIDEO]
W nocy 11.03 zmarł w Krakowie najstarszy polski do... »
 
komentarzy: 26
ocena:
The Sounds of Silence
Muszę wywiązać się z zakładu, aby podjąć całą seri... »
 
komentarzy: 15
ocena:
Na księżyc, czy do Wieliczki?
Wydaje mi się, że moja kadencja trochę nas urealni... »
 
komentarzy: 5
ocena: