Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A

Artykuły opisane tagiem: "Janusz Pyda OP"

Aktualności

30.11.2008 | Codzienny wideokomentarz do Ewangelii (30.11.2008)

Pierwsza niedziela Adwentu

... więcej »
08.12.2008 | Codzienny wideokomentarz do Ewangelii (8.12.2008)

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

... więcej »
06.01.2009 | Uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli)

Wideo-komentarz do ewangelii, 6 stycznia 2009

... więcej »
07.01.2009 | Blisko 30 tysięcy osób obejrzało "W stronę Słowa"

Blisko 30 tysięcy osób obejrzało już wideo-komentarz do ewangelii publikowany na naszej stronie internetowej. Cieszymy się, że cykl „W stronę Słowa” spotkał się z Waszym życzliwym przyjęciem. Mamy nadzieję, że pomógł Wam owocniej przeżyć czas Adwentu i lepiej przygotować się na święta Narodzenia Pańskiego.

... więcej »
05.03.2009 | Wideokomentarz do Ewangelii (6.03.2009)

Piatek I. tygodnai wielkiego postu

... więcej »
19.03.2009 | Wideokomentarz do Ewangelii (19.03.2009)

Uroczystość Świętego Józefa Oblubieńca

... więcej »
19.04.2009 | Wideokomentarz do Ewangelii (19.04.2009)

II niedziela wielkanocna, czyli Miłosierdzia Bożego

... więcej »
11.06.2009 | Dlaczego nie chodzimy na procesje Bożego Ciała?

W ostatnią niedzielę do ogłoszeń dołączony był krótki list metropolity krakowskiego zachęcający do wzięcia udziału w procesji Bożego Ciała w najbliższy czwartek. Szczerze powiedziawszy ręce mi opadły z powodu faktu, że trzeba pisać specjalny list, aby zmobilizować nas do wzięcia udziału w procesji Bożego Ciała. Nie chodzi tylko o ten list, ale o fakt, że z roku na rok procesje eucharystyczne, przynajmniej w dużych miastach, są coraz mniej liczne.

... więcej »
01.07.2009 | Indeks słów obecnie zakazanych

Istnieje w naszej wierze indeks słów, pojęć czy wręcz prawd obecnie zakazanych i niepopularnych. Jednym z nich est pojęcie „poczucia winy”. Ale to nie jedyne „niepopularne” pojęcie w naszej obecnej duchowości. Jest ich jeszcze mnóstwo.

... więcej »
23.09.2009 | Listy starego anioła do młodego

Musisz jednak stale namawiać Twego ziemskiego przyjaciela, żeby zachowywał się heroicznie w tych wszystkich sytuacjach, w których jest to jedyny sposób dobrego i uczciwego postępowania. Są takie momenty w ich życiu, kiedy mają do wyboru jedynie dwie opcje – albo stać się bohaterem, albo draniem. Nie uda się Twojemu podopiecznemu pozostać ot, takim sobie zwykłym, szarym tylkoczłowiekiem. Musi wybierać między księciem niezłomnym a łotrem, lataniem wysoko i szybko a katastrofą. Trzeciego, pośredniego wyjścia często po prostu nie ma.

... więcej »
30.11.2008 | Codzienny wideokomentarz do Ewangelii (30.11.2008)

Pierwsza niedziela Adwentu

... więcej »
08.12.2008 | Codzienny wideokomentarz do Ewangelii (8.12.2008)

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

... więcej »
06.01.2009 | Uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli)

Wideo-komentarz do ewangelii, 6 stycznia 2009

... więcej »
07.01.2009 | Blisko 30 tysięcy osób obejrzało "W stronę Słowa"

Blisko 30 tysięcy osób obejrzało już wideo-komentarz do ewangelii publikowany na naszej stronie internetowej. Cieszymy się, że cykl „W stronę Słowa” spotkał się z Waszym życzliwym przyjęciem. Mamy nadzieję, że pomógł Wam owocniej przeżyć czas Adwentu i lepiej przygotować się na święta Narodzenia Pańskiego.

... więcej »
05.03.2009 | Wideokomentarz do Ewangelii (6.03.2009)

Piatek I. tygodnai wielkiego postu

... więcej »
19.03.2009 | Wideokomentarz do Ewangelii (19.03.2009)

Uroczystość Świętego Józefa Oblubieńca

... więcej »
19.04.2009 | Wideokomentarz do Ewangelii (19.04.2009)

II niedziela wielkanocna, czyli Miłosierdzia Bożego

... więcej »

Blogi

21.12.2008 | Wykłady i modlitwa

na katolickiej uczelni najsłabsze wykłady zaczynają się zawsze od modlitwy. Fakt niby drobny, ale symptomatyczny. Cóż,  przecież często tak jest, iż wydaje nam się, że wystarczy, aby coś było "pobożne", aby było jednocześnie dobre. 

... więcej »
03.01.2009 | Anka, konfesjonał i habity

Pisałem o konfesjonale przed Galerią Krakowską. Anka nie wiadomo dlaczego przy tej okazji wyciągnęła sprawę noszenia habitów przez zakonników. W zasadzie można by powiedzieć: „co ma piernik do wiatraka, co za skojarzenie, to nie jest ten sam temat”. Ale można też przyznać, że Anka rozbiła bank – trafiła w dziesiątkę łącząc te dwie sprawy.

... więcej »
09.01.2009 | Nowy "DEKALOG"

Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na tytuł ostatniego numeru naszego, dominikańskiego miesięcznika „W drodze”. Jeśli nie, rzućcie proszę okiem na naszą stronę, tuż nad blogami. Polecam serdecznie ten numer, bo rzeczywiście jest świetny. Zezłościł mnie tylko tytuł, który wpisał się w tendencję, jaką od jakiegoś czasu obserwuję – chęć przeformułowania Dekalogu. Tak na przykład „Czcij syna swego i córkę swoją” to „przykazanie”, które pojawia się w reakcji na obiektywny i realny - przyznaję całym sobą - problem z zachowaniem przykazania „Czcij ojca swego i matkę swoją”.

... więcej »
13.01.2009 | Znaki łaski

Zanim wrócę do tematów a) psychologii i teologii b) pierwszego przykazania „nowego” Dekalogu i c) próby odpowiedzi na pytanie: „Jak kochać złych rodziców” chciałbym dziś napisać o czymś, co mnie zachwyca. Bycie księdzem pociąga za sobą wiele przywilejów. Jednym z nich jest możliwość podziwiania z bliska sposobów działania Pana Boga w duszach ludzi, którzy starają się i żyją wiarą. Niestety, zazwyczaj ksiądz nie może o tym opowiadać, bo albo tajemnica spowiedzi albo sekret duszpasterski kryją zarówno tajemnicę grzechu ludzkiego, jak i tajemnicę świętości, czyli działania Boga w duszy ludzkiej. Ale spotkań, które dają powód do zachwytu nad działaniem Bożej łaski w życiu człowieka ksiądz ma dużo. Pewne formy tego działania są charakterystyczne i wspólne wielu ludziom żyjącym wiarą. A ja właśnie znalazłem sposób, żeby je pokazać nie zdradzając żadnej z tajemnic, które mnie wiążą.

... więcej »
16.01.2009 | Duchowość i psychologia

Po wpisie zatytułowanym „Nowy ‘Dekalog’” czwórka komentatorów – zb., psycholog, katachra i Anya - wywołała temat, którego wprost nie poruszyłem w tekście bloga, a który rzeczywiście wydaje się ważny – problem relacji pomiędzy psychologią a duchowością. Przyznam, że dokonałem pewnego rekonesansu w tej sprawie. Otóż, przeszedłem się po kilku katolickich księgarniach w Krakowie i próbowałem znaleźć jakąkolwiek książkę z tzw. ascetyki, czyli dziedziny duchowości, która szuka konkretnych metod pracy nad sobą. Ascetyka była dziedziną, która starała się opracować konkretne metody walki z pychą, zazdrością, nieczystością, kłamstwem, rozproszeniami na modlitwie etc., etc.. Szukałem książki z tej dziedziny, która zostałaby napisana w ostatnich 15 latach. Nie znalazłem nic takiego. Oczywiście, w śladowych ilościach są na półkach reprinty starych, klasycznych dzieł – „Filotei” czy „Trzech okresów życia wewnętrznego”. Ale nic napisanego dziś. Dziedzina wymarła. Znalazłem za to mnóstwo książek z psychologii duchowości. Mam dziwne wrażenie, że psychologia w duchowości wyparła ascetykę. Zupełnie mi się to nie podoba.

... więcej »
22.01.2009 | "Margaretka"

Ostatnio otrzymałem fantastyczny prezent. Ktoś włożył mi w drzwi „Margaretkę”. Nie wiedziałem, co to jest, ale kiedy się zorientowałem bardzo się ucieszyłem. „Margaretka” jest rodzajem modlitwy za kapłanów. Siedem osób modli się stale za jednego księdza. Każda osoba w jeden dzień tygodnia. Wierność takiej modlitwie przyrzeka się przed Najświętszym Sakramentem i jest to zobowiązanie na całe życie.

... więcej »
28.01.2009 | O wciskaniu kitu

Wiem, że obiecałem wrócić do tematu pierwszego i czwartego przykazania z nowego „Dekalogu” i zrobię to już za moment, ale póki co, nie mogę się powstrzymać, aby nie napisać o książce (a właściwie książeczce), którą właśnie skończyłem czytać. Otóż niedawno ukazało się polskie tłumaczenie wykładu prof. Harry’ego G. Frankfurta o uroczym tytule On Bullshit – co na polski tłumaczy się: O wciskaniu kitu. Autorem książki jest świetny amerykański filozof, wykładowca kolejno Rockefeller, Yale i Princeton Universtiy, wybitny znawca Kartezjusza i pierwszoligowy gracz na boisku filozofii moralnej – zwłaszcza koncepcji wolnej woli. Zupełnie spokojnie można powiedzieć, że wszedł już na stałe do kanonu klasycznych, współczesnych etyków. Ale szerszej, pozafilozoficznej publiczności stał się znany po opublikowaniu w 2005 roku przez Princeton Universtiy Press pracy O wciskaniu kitu.

... więcej »
06.03.2009 | Tolerancja i pop-ekumenizm
Problem z zachowaniem pierwszego przykazania nie polega dziś na tym, że wybieramy innych "bogów" w opozycji do Boga Jedynego. Problem polega na fakcie, iż nie potrafimy i nie chcemy odróżniać Boga Jedynego od innych „bogów”. Nie chcemy odróżniać, aby nie musieć wybierać. ... więcej »
22.04.2009 | IV przykazanie wobec złych rodziców

Obiecałem, że wrócę do problemu miłości i czci wobec - mówiąc najkrócej – złych rodziców. Pytanie jest jasne, ale ekstremalnie trudne. Jak wypełnić czwarte przykazanie wobec rodziców, którzy w życiu dostarczyli nam dużo krzywdy i cierpienia. Myślę, że jest kilka kroków, które każdy stając przed tego typu wyzwaniem musi przejść.

... więcej »
06.06.2009 | Do mniej więcej trzydziestolatków

Ostatnio mój rocznik licealny obchodził dziesięciolecie matury. Ostatnio uzmysłowiłem sobie, że ochrzciłem już kilkoro dzieci moich rocznikowych czy szkolnych przyjaciół i znajomych oraz pobłogosławiłem kilka tego samego typu związków małżeńskich. Ostatnio spotkałem się z kilkoma przyjaciółmi ze szkoły i generalnie doszliśmy do szokującego wniosku – wszyscy mamy około trzydziestki (jedni trochę mniej, inni ciut więcej). A trzydziestka to chyba jednak dosyć istotny moment w życiu. Wypisałem sobie kilka punktów, które moim zdaniem świadczą na rzecz tezy, że trzydziestolatek to człowiek znajdujący się w raczej ciekawej sytuacji życiowej.

... więcej »
23.06.2009 | Indeks słów obecnie zakazanych

Dzięki komentatorom, którzy włączyli się do dyskusji odnośnie tekstu o procesjach Bożego Ciała uzmysłowiłem sobie pewien istotny fakt. Otóż, wyraźnie zobaczyłem, iż istnieje w naszej wierze indeks słów, pojęć czy wręcz prawd obecnie zakazanych i niepopularnych. W komentarzach do wspomnianego tekstu okazało się, że jednym z takich pojęć jest pojęcie „poczucia winy”. Ale to nie jedyne „niepopularne” pojęcie w naszej obecnej duchowości. Jest ich jeszcze mnóstwo. Dla przykładu przyjrzyjmy się tylko trzem, zaczynając od wspomnianego już „poczucia winy”.

... więcej »
05.07.2009 | Ad vocem, cz. I

Dyskusja dotycząca ostatniego wpisu trochę mnie oszołomiła – w jak najbardziej pozytywnym sensie. Jeszcze o tym napiszę, ale muszę sobie sam najpierw w głowie wypunktować dlaczego, tak się stało. Jak da się zauważyć, bez punktów myśleć nie potrafię. Póki co, chciałbym odnieść się do niektórych zarzutów i kilku spostrzeżeń, jakie pojawiły się w komentarzach. Ponieważ jest ich sporo, a nie mogłem reagować na bieżąco, przez najbliższy tydzień będę zmuszony pisać dosyć często. Dziś odcinek pierwszy.

... więcej »
12.07.2009 | Ad vocem, cz.II

Niestety, nie udało mi się wcześniej usiąść do Ad vocem II, za co przepraszam. W każdym razie postaram się tak czy inaczej odnieść się do pozostałej części zagadnień, które pojawiły się w ramach dyskusji wokół postu „Słowa obecnie zakazane”. Pani Małgorzata Wałejko wyjechała na urlop, ale tak czy inaczej wypada wrócić do pytań, które sformułowała, a na które obiecałem odpowiedzieć. Dotychczas odpowiedziałem na dwa, teraz kolej na następne.

... więcej »
08.09.2009 | Ekumeniczny obrazek
Miałem najszczersze chęci, aby po powrocie do Krakowa napisać jakiegoś takiego pastelowo-akwarelowego posta. Chciałem poetycko opisać smak indyjskiej masali, albo kilka odkryć, jakie poczyniliśmy w trakcie tygodniowego seminarium Instytutu Tomistycznego. W każdym razie przyjechałem z mocnym postanowieniem, aby tym razem nie wzbudzać żadnych kontrowersji, teologicznych bójek i w ogóle pozostawić po sobie na blogowisku względnie dobrą pamięć, zanim wyjadę z Polski na dobre. Nie było mi to jednak dane. ... więcej »
13.09.2009 | Notatki z Indii, cz. I. O podróżowaniu
O podróżowaniu w ogólności

Nie znoszę podróżować. Uważam to za swoją wadę. Mam jednak całą serię argumentów na rzecz tezy, że podróże nie są dla mnie. Po pierwsze podróżowanie powoduje u mnie uczucie podobne do przejedzenia. Nie myślę zbyt szybko i zwykle nie jestem w stanie przeprowadzić przez swoją głowę tych wszystkich wrażeń, bodźców, widoków, ludzi czy miejsc, które podróż wciska do moich zmysłów. W czasie podróży czuję się jak ktoś, komu dokłada się na talerz ciągle nowe porcje, podczas gdy nie zdążył jeszcze strawić poprzedniej. Doświadczenie podobne do siedzenia u cioci na imieninach. Nie cierpię nie mieć czasu na przemyślenie tego, czego doświadczam, albo co postrzegam. Podróże gwarantują mi to, czego nie znoszę – uczucie przejedzenia. ... więcej »
12.10.2009 | Szantaż pochwalny
Tak się składa, że bardzo lubię prezydenta Baraka Obamę. W niczym się z nim nie zgadzam i uważam za politycznego szkodnika, ale wzbudza we mnie najszczerszą sympatię. Wydaje mi się, jest to jedna z najzabawniejszych form relacji do drugiego człowieka. Istnieją cztery kombinacje relacji, przy uwzględnieniu tych dwóch czynników: sympatii i zgodności myślenia. ... więcej »
10.10.2009 | Pozdrowienia z Ameryki

W zasadzie mam ochotę zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze chciałbym wszystkich serdecznie pozdrowić z mojego nowego domu – to znaczy ze Stanów Zjednoczonych.


Po drugie przepraszam, że tak długo nie pisałem, ale mam dwa poważne argumenty na swoje usprawiedliwienie. Po pierwsze wyprowadzałem się z klasztoru krakowskiego, w którym spędziłem ostatnie siedem lat. To nie było proste. Po drugie chciałbym zaznaczyć, że napisałem w ostatnim czasie dwa posty. Jeden z lotniska w Pradze, gdzie po raz pierwszy od kilku tygodni miałem chwilę, żeby spokojnie usiąść i wypić kawę. Drugi post razem ze zdjęciami z Indii powstał w Nowym Jorku. Niestety oba wspomniane teksty rozpłynęły się w wirtualnej przestrzeni, kiedy próbowałem je opublikować na blogu. Może to i lepiej, ale byłem strasznie zły.


... więcej »
17.10.2009 | Polański, seks i zmiana świata
Spędzając sobotnie przedpołudnie w pralni miałem sporo czasu, aby przejrzeć gazety z ostatniego tygodnia. Było o gazociągu północnym, pogrzebie (a w zasadzie uroczystości pożegnalnej) zamordowanej studentki Yale, kanonizacji Zygmunta Szczęsnego Felińskiego (serio, na 15 stronie The Wall Street Journal), skandalu związanym z pewnym franciszkaninem, proboszczem, który przez wiele lat układał sobie szczęśliwe życie rodzinne i kapłańskie aż do momentu, gdy okazało się, że chyba jednak tego się nie da ułożyć (na pierwszej stronie wczorajszego The New York Times’a). Ale najbardziej zaciekawił mnie artykuł dotyczący sprawy Romana Polańskiego. Pod tekstem podpisał się Michael Cieply, artykuł był zatytułowany „In Polanski Case ‘70s Culture Collides With Changed World”, a wydrukował go w ostatnią niedzielę The New York Times. Bardzo mnie zaciekawiło w czym spór kultury lat siedemdziesiątych i dzisiejszego, innego już rzeczywiście świata miałby się niby przejawić w sprawie Romana Polańskiego. Ze zdziwieniem stwierdziłem, że autor artykułu dostrzegł coś ważnego, ale sądzę, że spokojnie można pójść jeszcze dalej w tym sposobie myślenia, które Cieply zaprezentował. ... więcej »
24.10.2009 | Góra w kraju Czejenów

Natknąłem się wczoraj na bardzo piękną historię. Pochodzi z lat osiemdziesiątych XIX wieku i została opowiedziana przez Starego Wilka, Wielkiego Wodza Czejenów, plemienia zamieszkującego tereny dzisiejszej Montany (Ten siedzący mężczyzna na zdjęciu poniżej to właśnie Stary Wilk). Czejenowie byli już wówczas plemieniem doświadczonym przez los. Nie tak dawno temu razem z Dakotami odnieśli wspaniałe zwycięstwo nad wojskami Gen. Custera, w bitwie nad rzeką Little Big Horn. Ale zaraz potem białych ogarnęła panika i w pościg za czerwonoskórymi wojownikami z nad Little Big Horn ruszyły wojska Gen. George’a Cooka w słynnym Marszu Końskiego Mięsa (The Horsemeat March). Od tego momentu Indianie mieli raczej trudną sytuację. Główny, zwycięski indiański wódz z nad Little Big Horn skończył występując w rewii Buffalo Billa, a w roku 1890 został zabity we własnym rezerwacie przez indiańskich policjantów. Podobnie tragiczny los spotykał w tym czasie wielu Dakotów i Czejenów. Historia jest mniej więcej z tego czasu.

... więcej »
02.11.2009 | O lenistwie na początek i snobizmie na koniec
Lenistwo bywa błogosławieństwem. Zdarza się przecież, że to właśnie z lenistwa nie robimy rzeczy, których nie powinniśmy robić ze znacznie bardziej ważkich racji, które jednak mniej są przekonujące dla naszej woli, niż nasze lenistwo. Ja osobiście mam wrażenie, że byłbym jeszcze większym grzesznikiem, niż jestem, gdybym był odrobinę mniej leniwy. Rzecz jasna nie mam tu na myśli tego lenistwa z siedmiu grzechów głównych,. Tam chodzi o acedię – ten wielki duchowy dół, z którego trudno wyjść do jakiegokolwiek działania. Ja, mówiąc o lenistwie, mam na myśli proste: „nie chce mi się i już”. Acedia zawsze powoduje objaw nic-nie-robienia, ale nie każde nic-nie–robienie jest acedią. Bywa również odpoczynkiem, który w naszej wierze ma wyjątkowo uprzywilejowaną pozycję. Nie bez powodu życzymy naszym zmarłym „wiecznego odpoczywania”. Ale mniejsza o to. Tzn. nie mniejsza o to, bo pozostaje do rozważenia ważka kwestia relacji pomiędzy odpoczynkiem a lenistwem. Czy każdy odpoczynek bez pracy jest lenistwem czy nie? Oj, mam nadzieję, że nie. Trochę żartuję, proszę się nie przejmować. ... więcej »
15.11.2009 | O pobożności bogoojczyźnianej
Tak się składa, że tuż przed 11 listopada, czyli Świętem Niepodległości w Polsce (a Dniem Weterana w Stanach Zjednoczonych) miałem okazję obejrzeć tu, w Nowej Anglii przedstawienie polskiego, ba, poznańskiego w rzeczy samej, Teatru Ósmego Dnia. Teatr ów wystawił w Yale Repertory Theatre w ramach programu World Performance Project at Yale sztukę pt. Piołun (albo po angielsku Wormwood). Przyznaję, że sztuka bardzo mi się podobała, poza tym co mi się nie podobało, a o czym za chwilę.

... więcej »
23.11.2009 | Co to za wegetarianin...
Bardzo ciekawy spór nagłośniony został w ostatnich dniach na Wschodnim Wybrzeżu. Otóż, kongresmen Patrick Kennedy (z tej właśnie a nie innej tradycyjnie katolickiej i demokratycznej rodziny) poskarżył się mediom, iż jego biskup, czyli biskup diecezji Providence, Thomas Tobin zabronił mu w 2007 roku przyjmować Komunię Świętą i do tego nakazał księżom, aby nie udzielali Kennedy’emu Komunii, gdyby ten przypadkiem chciał do niej przystąpić. Powodem było stanowisko Kennedy’ego w sprawie aborcji i jego wsparcie udzielone ruchom pro-choice. ... więcej »
09.12.2009 | Zakupy niedzielne

Ostatnio z różnych powodów dręczy mnie problem zakupów niedzielnych. Nie chodzi mi jednak o takie zakupy, które robi się z konieczności i towarzyszy temu duże cierpienie.

... więcej »
04.01.2010 | O śmiechu

Przepadam za tymi momentami, kiedy nikt się ze mną nie zgadza i wszyscy mnie krytykują. Bardziej lubię tylko te chwile, kiedy wszyscy się za mną zgadzają i mnie chwalą. W każdym razie obdarzony gustem tak niewybrednym wiodę żywot człowieka nieomal szczęśliwego – a w zasadzie wiódłbym żywot człowieka szczęśliwego, gdyby szczęście ludzkie zależeć miało wyłącznie od niezależności od opinii czy antypatii bliźnich. W każdym razie szczęście moje nie jest zależne od stopnia akceptacji moich poglądów przez kogokolwiek. Ale czasami udaje mi się sięgnąć szczytów awanturniczych marzeń. Otóż, krytykowany potrafię być za dwie przeciwstawne i w istocie sprzeczne ze sobą postawy, których istotnie w żadnym pojedynczym człowieku zmieścić niepodobna.

... więcej »
13.01.2010 | O atrakcyjności też erotycznej
Jeden z komentarzy do ostatniego postu wywołał gwałtowny sprzeciw jednego z komentatorów. Zaczęło się od takiego komentarza:

Nie chcę broń Boże wyciągać daleko idących wniosków, że prawdziwi mężczyźni zamknęli się w klasztorach, a my musimy się męczyć z metroseksualnym narybkiem. Nie! Może aż tak źle nie jest, ale dziwny bywa ten świat.

Pytanie, które chcę postawić jest proste: „Dlaczego kobiety niekiedy tak łaskawym okiem spoglądają na duchownych?”
... więcej »
20.01.2010 | Nie całkiem obecny

W ramach poznawania kultury amerykańskiej, którą – nie ukrywam – coraz bardziej jestem zachwycony, czytam ostatnio namiętnie Roberta Frosta.

... więcej »
25.01.2010 | Sweet Home Alabama

Przegrałem pewien zakład. Oznacza to mniej więcej tyle, że przez siedem kolejnych dni (bo siedem dni to tydzień) będę na blogu umieszczał posty o specyficznej tematyce. Będę pisał wyłącznie o piosenkach.

... więcej »
25.01.2010 | Streets of Philadelphia

Tę piosenką, podobnie jak poprzednią, można zrozumieć w pełni dopiero wówczas, gdy rozumie się miejsce, które pojawia się w jej tle. Z Alabamy przenosimy się zatem na północ, choć pozostajemy na wschodzie Stanów Zjednoczonych – dokładnie na Wschodnim Wybrzeżu. No i jesteśmy w Pensylwani – stanie o zupełnie innej historii i tradycji, niż Alabama. W zasadzie można powiedzieć, że był to stan, który zapoczątkował formę rządów i ideę wolności religijnej tak charakterystyczną później dla Deklaracji Niepodległości czy Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Początkowo tylko Pensylwania i Maryland (zupełnie wówczas katolicki stan) uznawały jako prawo obywateli pełną wolność wyznania. Ale nie chodzi nam o cały stan.

... więcej »
27.01.2010 | Jak filozof Jagger powiedział

Zróbmy sobie chwilę przerwy od słuchania piosenek związanych z konkretnymi miejscami w Ameryce. Pewnie do nich jeszcze wrócimy, bo nie da się przecież pominąć na tej „liście przebojów” najbardziej „ośpiewanego” miasta na świecie, jakim jest New York. Ale dziś przyszedł czas na trochę klasyki. Mam na myśli starą, dobrą i straszliwie angielską kapelę - The Rolling Stones oczywiście. Ale jeśli na tym blogu pojawia się coś angielskiego, to oczywiście musi być w amerykańskim opakowaniu. Proponuję zatem następujące wykonanie. (Jedna rada - proszę obejrzeć video do końca, aby móc się ucieszyć "klamrą kompozycyjną" :-))))


... więcej »
29.01.2010 | We Didn't Start The Fire

Z przyczyn czysto technicznych nie mogłem wczoraj zamieścić kolejnego tekstu. Starałem się robić wszystko, aby się wykręcić od mojej publicznej kary, ale się nie udało. Niestety mój hardware i software znów działają poprawnie i w ten oto sposób wracam do moich kajdan, dyb, czy też pracy niewolniczej. A dziś piosenka dla erudytów, czyli We Didn’t Start The Fire.

... więcej »
30.01.2010 | Englishman in New York

W kontekście wiadomości, które docierają z Polski chciałbym powiedzieć, że gdyby nasz nowy Prowincjał, nie został wybrany naszym nowym Prowincjałem bez wątpienia zostałby amerykańskim prezydentem. Serio. To jest fenomen. Wszyscy tutaj kochają polskiego prowincjała. I wcale nie mówię tylko o braciach, ale też o świeckich. Tutaj na Midweście, który nowy Prowincjał będąc starym Prowincjałem zachciał był odwiedził, spokojnie można by założyć sztab wyborczy przed wyborami prezydenckimi.

... więcej »
03.02.2010 | Empire State of Mind

A dziś piosenka ze specjalną dedykacją dla Staten Island. Ostrzegam serdecznie, że z zaproszenia na kawę zamieszczonego w komentarzu zamierzam skorzystać. Nie posiadam za grosz kultury i pozbyłem się dawno dobrego wychowania. W związku z tym nie rozróżniam pytań retorycznych od wymagających odpowiedzi i zaproszeń grzecznościowych od serdecznych. Innymi słowy mam nadzieję, że przed najbliższym wyjazdem do Polski uda mi się przypłynąć na Staten Island.

... więcej »
05.03.2010 | The Sounds of Silence

Muszę wywiązać się z zakładu, aby podjąć całą serię poważniejszych tematów, które na nas czekają. Została jeszcze jedna piosenka. Obiecałem – bodajże Fasoli - że będzie to The Sounds of Silence Simona i Garfunkela. No to zaczynamy. Proponuję wysłuchanie tej piosenki w najbardziej klasycznym i przaśnym wykonaniu, jakie znalazłem w sieci.

... więcej »
15.03.2010 | In vitro

Cóż, koniec tego słodkiego intelektualnego lenistwa i słuchania sobie pioseneczek, kiedy wojna najprawdziwsza wisi w powietrzu – najprawdziwsza, choć ideowa. Cóż, mamy przed sobą kilka tematów, które musimy rozważyć trochę bardziej szczegółowo, a które pojawiły się zupełnie dla mnie niespodziewanie po opublikowaniu na www.dominikanie.pl artykułu z miesięcznika „W drodze” zatytułowanego „Gdy sumienie się waha”. Nigdy nie napisałem nic w tym celu, aby wzbudzić spory czy dyskusje. Niemniej jednak czasami wiem, że z tego co piszę będę się musiał gęsto tłumaczyć. Ale tym razem byłem rzeczywiście zaskoczony dyskusją, która się wywiązała. Dziś pierwszy jej wątek. Problem jest prosty i został w komentarzach postawiony mniej więcej w następujący sposób. Jedna z czytelniczek napisała:

... więcej »

Sed contra
Janusz Pyda OP

In vitro »
15.03.2010

OPe-racja
Dominik Jurczak OP

Strąki »
13.03.2010

Sakrich Goad
Marek Kosacz OP

Dom Ojca »
12.03.2010


 
Zmarł najstarszy polski dominikanin o. Joachim Badeni [WIDEO]
W nocy 11.03 zmarł w Krakowie najstarszy polski do... »
 
komentarzy: 27
ocena:
The Sounds of Silence
Muszę wywiązać się z zakładu, aby podjąć całą seri... »
 
komentarzy: 22
ocena:
Na księżyc, czy do Wieliczki?
Wydaje mi się, że moja kadencja trochę nas urealni... »
 
komentarzy: 5
ocena: