Jezus należy do historii, języka, religii Żydów.

Narodzenie Jezusa w czasie i przestrzeni, a przede wszystkim pomiędzy ludźmi, ukazuje Jego przynależność. Jezus należy do historii, języka, religii Żydów, co najpiękniej oddaje zapisana w Ewangelii genealogia. „Jezus jest Żydem, jest nim na zawsze!” – czytamy w dokumencie komisji Stolicy Apostolskiej z 24 czerwca 1985 roku „Żydzi i judaizm w głoszeniu Słowa Bożego”. Jezus przynależy także do Maryi i Józefa.

Jak każdy żydowski chłopiec, Jezus został poddany obrzezaniu (por. Kpł 12,3) – „gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mi imię Jezus, którym je nazwał anioł, zanim poczęło się w łonie Matki” (Łk 2,21). Stanowiło ono element silnego związania z judaizmem – znak przymierza. Jak nieodwołalne jest człowieczeństwo Chrystusa, tak nie zatartym tego znakiem było i jest Jego obrzezanie.

Przejdź do sklepu Wydawnictwa W drodze

Możemy sobie ten moment wyobrazić, przyglądając się tradycyjnym obrzędom. Jezus, tak jak każde żydowskie dziecko, witany był u wejścia do synagogi śpiewem Baruch haba, słowami Psalmu 118: „błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie”. Potem wielokrotnie tak właśnie będzie witany (por. Łk 13,35). W jednym z podstawowych rabinistycznych komentarzy do Tory – Miszna (hebr. משנה miszna „powtarzanie”, „badanie”) czytamy: „Rabbi powiedział: »obrzezanie jest wielką rzeczą, ma tę samą wagę, co wszystkie przykazania razem wzięte«” , napisano bowiem: „Jeżeli nie istnieje moje przymierze z dniem i nocą, jeśli nie ustaliłem praw nieba i ziemi” (por. Jr 33,25).

Ten znak „krwi” jest znakiem całkowitej przynależności do Boga i nieodwołalności Przymierza, które w pełni objawi się.  Słowa wypełnią się w czasie męki Chrystusa: „ten kielich to Nowe Przymierze we krwi mojej” (Łk 22,20). Krew obrzezania zapowiada krew baranka. Targum – przekład Biblii Hebrajskiej na język aramejski do Pięcioksięgu mówi: „zmieszacie krew ofiary paschalnej z krwią obrzezania i naznaczycie nią domy, w których będziecie pozostawać. Gdy ujrzę krew, zmiłuję się nad wami, i anioł śmierci… nie będzie miał władzy nad wami, gdy będę siał śmierć w ziemi egipskiej”.

Przymierze krwi, to znak obrzezania serca – „Pan, Bóg twój, dokona obrzezania twego serca i serca twych potomków, żebyś miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, po to, abyś żył.” (Pwt 30,6) , znak oblubieńczej relacji Izraela z Bogiem: „Oblubieńcem krwi jesteś przez obrzezanie” (por. Wj 4, 24-26).

To zapowiedź chrztu, który pozostawia niezatarty ślad w człowieku. Jest znakiem przymierza, w którym nikt i nic mnie nie może odłączyć od miłości Chrystusa (por. Rz, 8, 31–38) tak, jak nieusuwalne obrzezanie ciała każdego żydowskiego mężczyzny, w tym i Jezusa, wskazuje na nierozerwalność przymierza Boga z Izraelem i przynależności Chrystusa do Jego żydowskich braci i sióstr, tak chrzest jest nieusuwalnym znakiem przymierza, w którym nikt i nic mnie nie może odłączyć od miłości Chrystusa (por. Rz 8,31–38). Wypowiedziane Krzyżem Słowo JHWH, skierowane do każdego człowieka: „Wykonało się, niesie w sobie taką niezniszczalną przysięgę: „przyrzekam Ci Krwią Swoją Najświętszą, że cię nie opuszczę na całą wieczność.

W starszej tradycji żydowskiej, co znajduje potwierdzenie w dużej ilości tekstów Starego Testamentu, imię nadawano zaraz przy urodzeniu, ale zdarzało się, że zmieniano je przy obrzezaniu, co związane było z jakąś szczególną misją, jak w przypadku Mojżesza (por.Wj 2,20), lub wyrażało wypełnienie się Bożej obietnicy, jak to miało miejsce przy narodzinach ostatniego proroka Pierwszego Przymierza.

Imię Jana Chrzciciela (Jehohan czy Jehohanan), oznaczało „JHWH jest łaskawy” (por. Łk 1,59). Narodziny proroka dla Elżbiety i Zachariasza, pozbawionych wcześniej potomstwa, – w oczach ludzi: – błogosławieństwa Bożego – były potwierdzeniem łaskawości i miłosierdzia. W czasach Jezusa, zwłaszcza w Galilei, praktykowano nadawanie imienia między ósmym a dziesiątym dniem życia, co wskazuje na wpływy zwyczajów grecko-rzymskich na tradycje Żydów w Palestynie.

W trzydziestym pierwszym dniu po swym urodzeniu, Jezus po raz pierwszy – oczyma niemowlęcia – zobaczył „dom Ojca”, czyli świątynię jerozolimską – „Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego” (Łk 2,22–24).

Chrystus przybył do Jerozolimy na obrzęd pidion haben (wykup syna – por. Wj 13,11–16), zgodnie z wymową Psalmu 49,8–9: „nikt bowiem siebie samego nie może wykupić ani nie uiści Bogu ceny swego wykupu… jego życie jest zbyt kosztowne”. Każdy człowiek, wskutek grzechu pierworodnego każdy człowiek, staje się niewolnikiem, z którego i musi być wykupiony z niewoli grzechu pierworodnego. Wyłącznie Chrystus, który  oczywiście był zachowany od grzechu, mógł jako On jedyny wykupić nas z grzechu i jego skutków.. To, że Jezus został poddany obrzędowi wykupu syna, świadczy tylko o zachowaniu szacunku dla Prawa – por. Wj 13,11–16. Ofiarowując pierworodnego w świątyni, Maryja i Józef, jak wszyscy wierzący rodzice, uświadamiali sobie, że ich dziecko należy wpierw do Boga.

Obrzęd wykupu syna (związane z ofiarowaniem Jezusa w świątyni), wiązał się także z matką dziecka. Maryja, choć była Matką Niepokalanego Baranka i sama została zachowana od grzechu, to jednak z szacunku dla Prawa i żydowskich tradycji, które dla Świętej Rodziny było czymś oczywistym, poddała się rytuałowi oczyszczenia – tewila: „Dalej powiedział Pan do Mojżesza: „Powiedz do Izraelitów: Jeżeli kobieta zaszła w ciążę i urodziła chłopca, pozostanie przez siedem dni nieczysta, tak samo jak podczas stanu nieczystości spowodowanego przez miesięczne krwawienie. Ósmego dnia [chłopiec] zostanie obrzezany. Potem ona pozostanie przez trzydzieści trzy dni dla oczyszczenia krwi: nie będzie dotykać niczego świętego i nie będzie wchodzić do świątyni, dopóki nie skończą się dni jej oczyszczenia […] Kiedy zaś skończą się dni jej oczyszczenia po urodzeniu syna lub córki, przyniesie kapłanowi, przed wejście do Namiotu Spotkania, jednorocznego baranka na ofiarę całopalną i młodego gołębia lub synogarlicę na ofiarę przebłagalną. Kapłan złoży to w ofierze przed Panem, aby za nią dokonać przebłagania. W ten sposób będzie ona oczyszczona od upływu krwi. To jest prawo dotyczące tej, która urodziła syna lub córkę. Jeżeli zaś ona jest zbyt uboga, aby przynieść baranka, to przyniesie dwie synogarlice albo dwa młode gołębie, jednego na ofiarę całopalną i jednego na ofiarę przebłagalną. W ten sposób kapłan dokona przebłagania za nią, i będzie oczyszczona” (Kpł 12,2–4).

„A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim” (Łk 2,39–40). W domu w Nazarecie, Jezus uczy się przy boku Maryi i Józefa swej żydowskiej przynależności do religii Izraela. Ale o tym, może innym razem.

Tekst jest fragmentem książki „Zaskoczony wiarą. Między Jerychem a Jerozolimą”, wydanej w 2014 roku przez Wydawnictwo „W drodze”.