Dzięki nim rodzi się i żyje Kościół.

Najświętszy Sakrament i sakrament kapłaństwa. Jeden nie może istnieć bez drugiego, dzięki nim obu rodzi się i żyje Kościół – Ciało Chrystusa.

Najświętszy Sakrament jest prawdą i tajemnicą wiary, jest sumą całej wiary, jest jak szczyt do którego wszystko prowadzi, źródło, z którego wszystko wypływa. To największe dzieło Chrystusa na tym świecie, najpiękniejsza rzecz po tej stronie nieba. To obecność Boża, Najświętsza Ofiara i pokarm.

Jest to Emmanuel – Bóg z nami – nowy krzew gorejący, słup ognia i słup obłoku, który wyprowadził Izraela z niewoli, to Miejsce Najświętsze Świątyni Salomona, Arka Przymierza – czyli tron Boży. W tym sakramencie Chrystus jest prawdziwie obecny, ten sam, który począł się z Ducha Świętego, narodził się z Maryi, umarł na krzyżu i zmartwychwstał, który przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Naszą odpowiedzią na tę przedziwną obecność jest wiara i miłość, adoracja Chrystusa, który jest ukryty pod najświętszymi postaciami.

Ten sakrament to Msza Święta, życie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, jedyna ofiara – najświętsza ofiara. Jest ona zapowiedziana przez ofiarę Alba, Melchizedeka, Abrahama, Mojżesza. Jest ona wypełnieniem wszystkich ofiar Starego Testamentu, to ofiara całopalna, przebłagalna, biesiadna, codzienna, to baranek paschalny. Jest to ofiara Kościoła, ofiara domagająca się naszej ofiary duchowej, modlitwy, postu, dzieł miłosierdzia, zupełnego oddania Bogu, zjednoczenia całego naszego życia z życiem Chrystusa.

Jest to pokarm, Komunia święta, wspólnota z Bogiem, nowa manna – chleb anielski, nowa woda ze skały, posilenie łaską, żeby nie osłabnąć w drodze do nieba, żeby nie załamać się, nie poddać się, żeby nie zgodzić się na grzech. Ogromne pocieszenie i umocnienie konających. Wielkość tego sakramentu domaga się od nas przyjmowania Chrystusa godnie i często, z miłością – z sercem wolnym od grzechu ciężkiego, jest to prawdziwy pokarm duchowy, tylko dla żywych, bo zmarłych się nie karmi.

Tę ofiarę składa sam Chrystus, dla niej ustanowił nowych kapłanów, kapłanów z Nim zjednoczonych, mających udział w Jego jedynym kapłaństwie. Jak Mojżesz wybrał 70 mężów wielkiej mądrości do kierowania Izraelem, tak Chrystus wybrał 12 apostołów oraz 72 mężów i wybiera bez przerwy ich następców. Jak zostali wybrani lewici, Aaron i jego synowie, tak zostali wybrani kapłani Kościoła. Z woli Chrystusa kapłani są w Kościele, Jego Ciele, razem z Nim, głową. Są prawdziwymi pośrednikami między Bogiem i Kościołem, ponieważ przez sakrament święceń zostali wszczepieni w Chrystusa – Pośrednika.

Na ich słowa ludzie rodzą się w chrzcie świętym do zbawienia, w bierzmowaniu umacniani są do świadectwa wiary, dzięki kapłanom Chrystus zstępuje z nieba na ołtarz w Eucharystii, grzesznicy zmartwychwstają w spowiedzi, chorzy i konający otrzymują pokrzepienie w sakramencie namaszczenia, na ich słowa marny człowiek, któremu daleko do mężów apostolskich, zostaje kapłanem, następcą apostołów, a małżonkowie otrzymują błogosławieństwo Boże.

Kapłani mają głosić całe słowo Boże, zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła.  Potrzebują Kościoła do życia, bo sami doświadczają słabości, niewierności, upadku i grzechu. Bez wiernych Kościoła kapłani marnieją, tak jak wierni marnieją bez kapłanów.