Tylko BÓG JEST, w tym znaczeniu, że istnieje przez siebie samego. Kiedy człowiek wie, że jest słaby, może otrzymać siebie w całości od Boga jako dar.

Pragnienie nie jest powierzchownym dążeniem ku jakiemuś szczególnemu obiektowi, lecz intencją, w sensie mocnym tego terminu u św. Tomasza, ruchem całej istoty ku prawdzie i dobru. W życiu jest miejsce tylko na jedno jedyne pragnienie.

Centrum człowieka jako istoty stworzonej stanowi nie on sam, lecz Bóg, jego Stwórca. Poszukiwanie centrum człowieka poza Bogiem jest tylko złudzeniem lub grzechem.

Centrum człowieka jest dynamiczne: to Syn dający Ojcu siebie w Duchu. 

Starać się ogarnąć człowieka, abstrahując od jego żywej relacji z Bogiem, to w każdym wypadku odsunąć go od jego centrum. Uzasadniona autonomia podejścia specyficznie ludzkiego wymaga otwarcia na dar Boży, na objawienie.

Ateistyczna krytyka religii jako iluzji zagraża zamknięciem człowieka w świecie jego urojeń i pożądań. Człowiek staje się w ten sposób swoim własnym idolem.

Gdy otrzymujemy dobro duchowe, światło czy łaskę, grozi nam niebezpieczeństwo wykorzystywania ich w sposób cielesny, na sposób pożądania. Największym ze wszystkich zagrożeń jest kwietyzm, to znaczy skupienie się na sobie samym i poszukiwanie w modlitwie, która powinna być pełnym otwarciem na obecność Boga, siebie i wyłącznie siebie.

Wolność, którą daje Duch, jest warunkiem i owocem życia w obecności Boga.

Czystość serca to wyrażanie daru miłości w jego prawdzie. Prawda miłości oznacza otwarcie na dar życia, dostępne każdemu według zesłanego mu przez Opatrzność w danej chwili powołania. Czystość miłości jest poszukiwaniem całkowitej zgodności aktów i znaków miłości z rzeczywistością daru. Typowe złudzenie polega na tym, że ktoś, kto sądzi, że daje, w rzeczywistości stara się brać.

Czystość serca lub, co na jedno wychodzi, czystość miłości, to prawda daru w wierności. Akty miłości – słowa i gesty – powinny zmierzać do przekazania w sposób adekwatny prawdy daru życia drugie mu, a wraz z nim – innym.

Tylko BÓG JEST, w tym znaczeniu, że istnieje przez siebie samego, ale to Bóg jest Życiem człowieka. Kiedy człowiek wie, że jest słaby, może otrzymać siebie w całości od Boga jako dar.

Ponieważ Bóg JEST Miłością (zob. 1 J 4,8), sam stanowi Istotę wszelkiej prawdziwej miłości, konstytuując, przez swojego Ducha, więź między osobami. Ta więź ma w sobie harmonię i solidność wierności Boga.

Więź między małżonkami nie sprowadza się do porozumienia pomiędzy dwiema osobami. Zawiera się w niej sama tajemnica powołania przez Boga do „stania się jednym” i odpowiadający temu powołaniu dar. Tej tajemnicy człowiek nie potrafi zgłębić własnym rozumem. Więź małżeńska jest aktem Boga, darem Bożym, Boskim zobowiązaniem, nieodwołalnym wybraniem. Małżonkowie są „współpowołani” przez Boga.

W sakramencie małżeństwa mieści się zarówno zobowiązanie przyjęte z błogosławieństwem Bożym, jak i żywe źródło, które nie przestaje płynąć… Więź małżeńska jest, podobnie jak błogosławieństwo chrztu, żywym źródłem łaski odpowiadającej potrzebom powołania małżeńskiego.

Łaska sakramentu małżeństwa sprawia, że nasza jedyna miłość z jej ludzkim czynnikiem staje się odbiciem wszystkich aspektów i wszystkich momentów miłości Bożej. Odpowiada to najgłębszemu pragnieniu miłości ludzkiej w jej poszukiwaniach absolutu i nieskończoności.

Miłość w związku małżeńskim można nieustannie pogłębiać i odnawiać. O ten dar trzeba prosić i pragnąć go. Aby go otrzymać, trzeba świadomie wybrać jego przyjęcie i zaangażować się w kierunku, w którym wzywa Bóg.

Rzeczywistość, przyszłość, to dar życia.

Nowe narodziny dzięki czystemu darowi Boga to rozpoczęta przez chrzest praca w każdej sytuacji życiowej. Synostwo Boże oznacza, że jesteśmy gotowi poświecić wszystko, aby otworzyć się na dar Boga.

Dar jest aktem, ponieważ jest on udziałem w Istocie Boga, udzielającego się nam.

Całkowite oddanie siebie jest możliwe jedynie w śmierci. Śmierć jest ostatecznym aktem życia.

Poznanie anielskie to poznanie z punktu widzenia Boga, w świetle Boga, poznanie skoncentrowane we wszystkim na Istocie Boga. Ten rodzaj poznania zakłada czystość serca.

Dopełnienie życia człowieka stanowi nie ukończenie jakiegoś dzieła, nie poznanie duchowe, lecz wyciągnięcie do Boga pustych rąk, aby On wypełnił je darem swojego miłosierdzia.

Serce Jezusa jest aktem Jego daru miłości dla Ojca, to Jego Agonia.

Syntezy intelektualne są tylko cząstkowymi zestawieniami i prowizorycznymi ustaleniami. Prawdziwa synteza naszego życia jest możliwa jedynie poprzez otwarcie się na Boga. Synteza wszystkiego to Trójca w nowym Sercu Zmartwychwstałego,

Przeżywanie wszystkiego w Bogu zakłada przeżywanie wszystkiego, co Bóg nam zsyła, to znaczy po prostu pełną dyspozycyjność wobec daru Boga, chwila po chwili. Bóg jest Tym, który przychodzi, który nie przestaje nas szukać. „Zazdrośnie pożąda On ducha, którego w nas utwierdził” (Jk 4,5). Kiedy człowiek szuka Boga w oparciu o swoją osobistą wrażliwość i własny osąd, grozi mu niebezpieczeństwo, że stworzy sobie idole. Nie ma innej możliwości poznania Boga, jak tylko przez Słowo Jezusa.